Globalne rynki spadają po słabych danych o zatrudnieniu w USA i rosnącym ryzyku związanym z ropą naftową.
Globalne rynki rozpoczęły wyprzedaż po słabym raporcie o zatrudnieniu w Stanach Zjednoczonych i gwałtownym wzroście ryzyka geopolitycznego na Bliskim Wschodzie, co spowodowało wzrost cen ropy i zwiększyło obawy przed nową falą inflacji.
Ten artykuł został przetłumaczony z oryginału. Przeczytaj oryginalną wersję przygotowaną przez naszego korespondenta tutaj.
Prognozy zatrudnienia nie sprawdzają się
Amerykańskie rynki akcji otworzyły się w piątek z głównymi indeksami spadającymi o ponad 1%, podczas gdy łączna wartość rynkowa amerykańskich spółek spadła o około 800 miliardów dolarów. Szeroka wyprzedaż została wywołana słabym lutowym raportem o zatrudnieniu poza rolnictwem, który wykazał utratę 92 000 miejsc pracy zamiast oczekiwanego wzrostu o 55 000, a także niepokojącymi danymi o inflacji i bezrobociu.
Według amerykańskiego Departamentu Pracy stopa bezrobocia wzrosła do 4,4%, podczas gdy udział osób bezrobotnych przez 27 tygodni lub dłużej osiągnął 25,3% całkowitego bezrobocia.
Opieka zdrowotna była jedynym sektorem, który odnotował wzrost wśród ogólnej stagnacji zatrudnienia, dodając 9 000 miejsc pracy w lutym. Sytuację pogorszyły jednak strajki, które powstrzymały 31 000 pracowników przed stawieniem się do pracy.
Nic więc dziwnego, że Guy Berger, dyrektor ds. badań ekonomicznych w Burning Glass Institute, określił lutowe dane jako "okropny raport".
"Znaczący spadek zatrudnienia poza rolnictwem i skok stopy bezrobocia oznaczają zwycięstwo obozu pesymistów i porażkę obozu zwolenników przyspieszenia" - powiedział Berger.
Tymczasem słabe dane makroekonomiczne zwiększyły niepokój inwestorów, a napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie zwiększyły ryzyko na rynku energii.
Rynki przygotowują się na większą zmienność
Irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi powiedział NBC News, że Iran nie ma zamiaru rozpoczynać negocjacji i jest przygotowany na inwazję lądową. Jednocześnie katarski minister energii powiedział Financial Times, że ceny ropy mogą wzrosnąć do 150 USD za baryłkę w ciągu dwóch do trzech tygodni, jeśli cieśnina Ormuz pozostanie zablokowana.
Według Międzynarodowej Agencji Energii, w ubiegłym roku przez cieśninę Ormuz przepływało około 20 milionów baryłek ropy naftowej i produktów ropopochodnych dziennie. Jednak ruch morski gwałtownie spadł z powodu irańskich gróźb.
Aby złagodzić presję logistyczną, Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych Departamentu Skarbu USA wydało tymczasowe zezwolenie zezwalające Indiom na zakup rosyjskiej ropy już na morzu.
Bloomberg donosi, że indyjskie rafinerie kupiły już ponad 10 milionów baryłek rosyjskiej ropy, choć wiele z nich mogło zostać zakupionych przed ogłoszeniem w Waszyngtonie.
Nawet jeśli ruch przez cieśninę Ormuz zostanie częściowo przywrócony - obszar odpowiedzialny za około 20% światowych dostaw ropy - Goldman Sachs prognozuje średnią cenę kontraktów terminowych na ropę na poziomie 76 USD za baryłkę w drugim kwartale, podczas gdy ceny ropy Brent prawdopodobnie przekroczą 100 USD.
Historycznie rzecz biorąc, przedłużająca się konfrontacja militarna w kluczowym regionie wydobycia ropy naftowej ma tendencję do obciążania gigantów technologicznych i firm transportowych, których zyski cierpią, gdy inwestorzy przesuwają się w kierunku bezpieczniejszych aktywów.
Kryptowaluty często spadają wraz z akcjami. Chociaż niedawny wzrost Bitcoina na początku tego tygodnia sugerował, że mogą wystąpić wyjątki, całkowita kapitalizacja rynku kryptowalut spadła w piątek o ponad 3% do 2,32 bln USD. Bitcoin spadł poniżej 69 000 USD i zbliża się do 68 000 USD, podczas gdy Ethereum spadł z powrotem poniżej 2000 USD.
Rosnące ceny energii mogą również skomplikować wysiłki Rezerwy Federalnej na rzecz kontrolowania inflacji. Wyższe koszty ropy i paliwa bezpośrednio zwiększają koszty transportu, koszty logistyczne i ceny produkcji, potencjalnie ponownie przyspieszając inflację konsumencką. W takim scenariuszu Fed może być zmuszony do utrzymania stóp procentowych na podwyższonym poziomie przez dłuższy czas, co tradycyjnie wywiera presję na akcje, zwłaszcza w sektorze technologicznym.
W obliczu rosnącej niepewności inwestorzy coraz częściej przechodzą w tryb "risk-off", zmniejszając ekspozycję na bardziej zmienne aktywa. W takich okresach kapitał zazwyczaj napływa do amerykańskich obligacji skarbowych, złota i dolara, podczas gdy akcje spółek technologicznych, akcje spółek transportowych i kryptowaluty doświadczają zwiększonej zmienności.
Jak pisaliśmy, ropa Brent osiągnęła szczyt 90 USD po tym, jak Trump zażądał bezwarunkowej kapitulacji Iranu
Najnowsze wiadomości Nasdaq
- Forex
- Crypto