Masa upadłościowa po Januszu Palikocie wystawia na sprzedaż browar Tenczynek
Ogłoszenie sprzedaży Browaru Tenczynek, należącego wcześniej do Janusza Palikota, trafia m.in. na OLX, wynika z informacji przekazanych przez syndyka i cytowanych przez „Gazetę Wyborczą”. Z rozmowy z syndykiem ma też wynikać, że w pierwszej kolejności z majątku zaspokajani są obligatariusze, czyli wierzyciele zabezpieczeni rzeczowo. Roszczenia tej grupy wynoszą, według podanych danych, grubo ponad 33 mln zł. Sprawa wpisuje się w szerszą likwidację aktywów po problemach biznesowych Palikota w branży alkoholowej.
Najważniejsze
- Syndyk masy upadłości Manufaktury Piwa, Wódki i Wina wystawia Browar Tenczynek na sprzedaż, z priorytetem spłaty zabezpieczonych wierzycieli, których roszczenia przekraczają 33 mln zł.
- Browar Tenczynek wyceniony jest przez biegłego na 24 mln zł, produkcja stoi od połowy 2024 r., oraz trwa przetarg na 10 służbowych samochodów.
- Prokuratura stawia Januszowi Palikotowi osiem zarzutów przy szkodzie 70 mln zł i ponad 5 tys. pokrzywdzonych, wskazując niewłaściwe wykorzystanie środków inwestorów.
Sprzedaż aktywów i kolejność spłat
Jak podaje Forbes Poland, syndyk wystawia na sprzedaż Browar Tenczynek, a oferta pojawia się m.in. w serwisie OLX. Leszek Kolczyński informuje, że po sprzedaży składników masy upadłości, na których dokonano zabezpieczenia, powstaje odrębny plan podziału uwzględniający tych wierzycieli. W praktyce oznacza to pierwszeństwo zaspokojenia dla obligatariuszy, czyli osób zabezpieczonych na majątku. Ich roszczenia mają przekraczać 33 mln zł, natomiast wierzyciele niezabezpieczeni są zaspokajani w dalszej kolejności.Browar Tenczynek, skala majątku i tło operacyjne
W Tenczynku syndyk masy upadłościowej spółki Manufaktury Piwa, Wódki i Wina prowadzi inwentaryzację majątku, a w zakładzie pozostaje ograniczona załoga. Produkcja w browarze stoi od połowy 2024 r., jeszcze przed zatrzymaniem Palikota, co według relacji pracowników wywołuje napływ inwestorów próbujących ustalić, co dzieje się z zakładem i alkoholem. Browar jest wyceniony przez biegłego na 24 mln zł, a równolegle ogłoszony jest przetarg na sprzedaż 10 służbowych samochodów. Drobni inwestorzy w wypowiedziach przytoczonych w tekście deklarują, że nie wierzą w realne odzyskanie środków po podziale masy.Konsekwencje dla inwestorów i ryzyka w segmencie alkoholi
Tekst opisuje, że wobec Janusza Palikota prokuratura stawia osiem zarzutów, w tym siedem dotyczących oszustwa i jeden przywłaszczenia mienia, a postępowanie obejmuje ponad 5 tys. pokrzywdzonych oraz kwotę 70 mln zł. Prokuratura Krajowa wskazuje, że środki pozyskiwane od inwestorów nie są przeznaczane na cele wskazane w dokumentach emisyjnych, a są wydawane na pokrycie wcześniejszych zobowiązań spółek grupy. Sam Palikot zaprzecza zarzutom budowania piramidy finansowej i deklaruje, że ponosi największe straty, jednocześnie mówiąc o moralnej odpowiedzialności wobec drobnych inwestorów. Z perspektywy rynku sprzedaż kluczowego aktywa, jakim jest browar, staje się jednym z materialnych etapów rozliczania upadłego projektu w segmencie premium alkoholi i testem, w jakim stopniu zabezpieczenia wierzycieli pozwalają ograniczyć straty.Wcześniej informowaliśmy o zarzutach w sprawie domniemanego oszustwa inwestycyjnego związanego z obietnicami zysków z obrotu kamieniami szlachetnymi, głównie diamentami. Według śledczych mechanizm miał przypominać piramidę finansową, a postępowanie obejmowało co najmniej 32,9 mln zł strat i niemal 200 pokrzywdzonych. Zwracaliśmy też uwagę, że takie modele oparte na „gwarantowanych” zyskach podnoszą ryzyko utraty kapitału na rynku inwestycji alternatywnych.