Od 1 stycznia 2026 r. unijny mechanizm CBAM obowiązuje już w praktyce dla producentów raportujących emisyjność importowanych surowców, a według wypowiedzi Pawła Adamowicza, CTO BSH Polska odpowiedzialnego za krajowe fabryki, rozwiązanie to obciąża wynik finansowy firm jeszcze przed startem rozliczeń certyfikatami w 2027 r. Menedżer ocenia w wywiadzie dla Forbes, że system zamiast chronić europejski przemysł osłabia konkurencyjność producentów AGD w Polsce i UE, ponieważ obejmuje stal i aluminium używane w produkcji, ale nie nakłada porównywalnych barier na import gotowych urządzeń spoza Wspólnoty.
Najważniejsze
- APPLiA szacuje, że CBAM podniesie roczne koszty polskiej branży AGD związane ze stalą i aluminium o ponad 400 mln zł, zwiększając cenę produkcji pralki o 7–11,5 euro.
- BSH ostrzega, że utrzymanie obecnych zasad CBAM grozi ograniczeniem inwestycji, zmniejszeniem zatrudnienia (do 100 tys. miejsc w 2025 r.) oraz odpływem produkcji poza UE.
- Projekt rozporządzenia UE przewiduje od 1 stycznia 2028 r. objęcie CBAM wyrobów gotowych, lecz katalog nie obejmuje kluczowych urządzeń AGD, co może zwiększyć przewagę importerów nad producentami z UE.
Rosnące koszty stali i aluminium od 2026 r.
BSH Polska wskazuje, że największy problem polega na nierównym traktowaniu producentów działających w UE i eksporterów gotowych wyrobów spoza Unii. Firma podkreśla, że europejscy wytwórcy płacą za import materiałów objętych CBAM, podczas gdy konkurencyjne pralki czy inne urządzenia mogą trafiać na rynek unijny bez analogicznych obciążeń. Według rozmówcy szczególnie dotyczy to dostaw z Chin i Turcji, gdzie koszt surowca i wytworzenia pozostaje bardziej konkurencyjny.
Związek producentów APPLiA szacuje, że dla polskiej branży AGD dodatkowy koszt związany tylko ze stalą i aluminium przekracza 400 mln zł. BSH zaznacza, że wydatki te muszą zostać ujęte w rachunku wyników za 2026 r., mimo że zakup certyfikatów CBAM ma ruszyć dopiero w 2027 r. Według branżowych wyliczeń koszt produkcji jednej pralki może wzrosnąć o 7 do 11,5 euro, a w przypadku innych urządzeń podwyżka także sięga kilku euro za sztukę.
Spółka dodaje, że nie wszystkie gatunki stali są dostępne w Europie, dlatego całkowite przejście na unijnych dostawców nie jest obecnie możliwe. Jako przykład podaje stal galwanizowaną wykorzystywaną do produkcji bębnów suszarek, której moce wytwórcze w Europie zostały wygaszone. W ocenie BSH różnica cen między stalą z UE a materiałem z Dalekiego Wschodu, Turcji czy Ameryki Północnej nadal się powiększa, co dodatkowo osłabia opłacalność produkcji w Europie.
Ryzyko dla inwestycji i miejsc pracy w Polsce
BSH ocenia, że utrzymanie obecnych zasad CBAM może ograniczać możliwości inwestycyjne producentów i skłaniać część branży do rozważania lokowania nowych mocy poza UE. Firma wskazuje, że w najgorszym scenariuszu skutkiem byłoby zmniejszenie sprzedaży wyrobów made in Europe, a następnie przenoszenie produkcji do krajów o niższych kosztach. Taki proces oznaczałby słabsze wpływy podatkowe, mniej zamówień dla dostawców i niższe zatrudnienie w całym łańcuchu wartości.
Skala ryzyka jest istotna dla polskiej gospodarki, ponieważ według danych APPLiA sektor AGD wraz z kooperantami oferował w 2025 r. około 100 tys. miejsc pracy. BSH podkreśla, że zagrożenie dotyczy nie tylko stanowisk produkcyjnych, ale również centrów badawczo-rozwojowych, których przewaga wynika z bliskości fabryk. Spółka argumentuje, że rozdzielenie produkcji i R&D osłabiałoby tempo wdrażania nowych technologii i produktów.
Jednocześnie firma deklaruje kontynuację inwestycji w Polsce, jeśli presja kosztowa zostanie ograniczona. BSH podaje, że w 2025 r. zainwestowała 261 mln zł w moce produkcyjne i nowe modele, a na 2026 r. pracuje nad bilansem inwestycji, który także ma przekroczyć ćwierć miliarda złotych. Spółka zaznacza jednak, że warunkiem dalszych projektów pozostaje utrzymanie konkurencyjności produkcji w UE.
Branża liczy na korektę przepisów do 2028 r.
Przedstawiciel BSH mówi, że branża AGD już wcześniej sygnalizowała problem w Brukseli. Według jego relacji w grudniu 2025 r. w porozumieniu z Komisją Europejską powstał projekt rozporządzenia przewidujący od 1 stycznia 2028 r. opłaty także na wyroby gotowe, ale katalog objętych nim urządzeń AGD pozostaje ograniczony. W projekcie uwzględniono tylko wybrane kategorie, bez części istotnych dla polskiej produkcji, takich jak zmywarki czy piekarniki.
BSH uważa, że im szybciej mechanizm zostanie skorygowany, tym mniejsze będą szkody dla sektora w Polsce. Spółka liczy na wsparcie polskich europosłów i utrzymuje, że poprawa zasad konkurencji mogłaby wesprzeć decyzje o kolejnych inwestycjach w krajowych zakładach. W obecnym kształcie CBAM, zdaniem firmy, zwiększa przewagę kosztową importerów gotowych urządzeń nad producentami utrzymującymi fabryki w Europie.
Z perspektywy rynku oznacza to dalszą presję na marże w europejskim AGD, które już mierzy się z kosztami ETS i planowanym ETS2. Jeżeli regulacje nie zostaną rozszerzone na import gotowych produktów w sposób bardziej kompletny, Polska jako duży eksporter AGD może odczuwać wyraźniejsze skutki niż część innych krajów UE. Dla sektora stawką pozostają zarówno nowe projekty przemysłowe, jak i utrzymanie obecnej bazy produkcyjnej.
Wcześniej informowaliśmy o odbiciu ceny platyny powyżej 1 900 USD po marcowej wyprzedaży i o tym, że ruch ten miał raczej charakter korekcyjny niż początku nowego trendu wzrostowego. Wskazywaliśmy też, że notowaniom metalu nadal ciąży presja makro — wyższe ceny ropy, mocniejszy dolar oraz podwyższone rentowności w USA — co zwiększa zmienność i utrudnia stabilne umocnienie.
bonus depozytowy dla wszystkich klientów
- Forex
- Crypto