Rynek ropy nadal znajduje się w fazie „kryzysu geopolitycznego z oznakami normalizacji”: cena ropy WTI utrzymuje się na poziomie około 100 dolarów lub powyżej, po gwałtownym wzroście do 119 dolarów w szczytowym momencie paniki związanej z wojną między Stanami Zjednoczonymi a Iranem oraz blokadą Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa około 20% światowego handlu ropą transportowaną drogą morską. Ta strukturalna premia za ryzyko jest uwzględniona w cenie, ale kontrakty terminowe sugerują obecnie, że trwały wzrost do 150 dolarów jest mało prawdopodobny, a analitycy wyceniają bardziej umiarkowany poziom, jeśli przepływ transportowy przez cieśninę stopniowo się ustabilizuje.
Ten artykuł został przetłumaczony z oryginału. Przeczytaj oryginalną wersję przygotowaną przez naszego korespondenta tutaj.

Rynek funkcjonuje obecnie w klasycznym schemacie „ryzyko kontra deeskalacja”: wszelkie doniesienia o negocjacjach, nawet sugestie dotyczące inicjatywy pokojowej lub złagodzenia presji na Cieśninę Ormuz, powodują gwałtowne spadki w kierunku przedziału 95–100 dolarów, podczas gdy nowe eskalacje ponownie pchają ceny w kierunku 105–110 dolarów i wyżej. W tej sytuacji ropa naftowa charakteryzuje się ekstremalną zmiennością, napędzaną zarówno przez obecny niedobór podaży fizycznej i zakłócenia logistyczne, jak i przez oczekiwania dotyczące tego, czy kryzys może się nasilić, czy też powoli wygasać.
OPEC+ traci również ścisłą kontrolę nad rynkiem: decyzja o zwiększeniu wydobycia o 188 tysięcy baryłek dziennie wydaje się bardziej symboliczna niż znacząca w obliczu skali wstrząsu geopolitycznego, a wyjście ZEA z kartelu dodatkowo osłabia jego zdolność do koordynacji. W połączeniu z rosnącym eksportem z USA i potencjalną dodatkową podażą spoza OPEC rynek nie jest już jednokierunkowym rynkiem „wyłącznie paniki”; inwestorzy zaczynają wyceniać zarówno nowe ryzyko eskalacji, jak i stopniowy powrót przepływów przez Cieśninę Ormuz przy umiarkowanej premii za ryzyko.
W nadchodzących tygodniach kształtuje się dwustronny przedział cenowy w granicach 95–110 dolarów: ruch w kierunku 110–120+ jest możliwy w przypadku nowej eskalacji i rzeczywistych zakłóceń podaży, podczas gdy powrót do poziomu 85–95 nastąpiłby prawdopodobnie po ponownym otwarciu cieśniny, deeskalacji i zwiększeniu podaży. W dłuższej perspektywie drogie ropy przyspiesza transformację energetyczną i powoduje strukturalny spadkowy trend popytu na „czarne złoto”, ale na razie geopolityka pozostaje kluczowym czynnikiem, zmieniając rynek z jednostronnego wzrostu spowodowanego paniką w wysoce zmienny, równoważący się środowisko.
Jak już wspomniano wcześniej, ropa amerykańska pozostaje pod wpływem „premii wojennej”, ponieważ Iran i Cieśnina Ormuz nadal dominują na rynku, a podwyższona zmienność prawdopodobnie utrzyma się w najbliższym czasie.
Najnowsze wiadomości WTI
bonus depozytowy dla wszystkich klientów
- Forex
- Crypto