Francja i Europa rozważają podatek od nadmiernych zysków firm paliwowych
Debata o dodatkowym opodatkowaniu koncernów naftowych nasila się w Europie wraz z presją wysokich cen paliw i rosnących zysków części producentów. Emmanuel Macron ocenia, że państwa europejskie będą musiały odpowiedzieć na nadmierne zyski sektora, choć obecnie nie widzi celowego podnoszenia cen przez producentów.
Najważniejsze
- Prezydent Francji Emmanuel Macron oraz inne kraje europejskie rozważają podatek od nadmiernych zysków koncernów naftowych wobec ich wysokich dochodów i presji geopolitycznej.
- TotalEnergies odnotował w pierwszym kwartale wzrost zysku netto o 51 proc., co nasiliło debatę nad fiskalnym obciążeniem firm paliwowych we Francji.
- Polski rząd planuje podatek od nadmiarowych zysków, z którego wpływy mają przekroczyć 4 mld zł, aby zrekompensować budżetowi koszty programu „Ceny Paliwa Niżej”.
Europejska presja na sektor naftowy
Jak podaje TVN24 Biznes, prezydent Francji Emmanuel Macron po spotkaniu Europejskiej Wspólnoty Politycznej w Erywaniu stwierdza, że kraje europejskie będą musiały zareagować na nadmierne zyski i nieco drapieżne zachowania koncernów naftowych.Francuski przywódca zaznacza jednak, że na obecnym etapie nie uważa, by producenci umyślnie podnosili ceny paliw. Wypowiedzi wpisują się w szerszą debatę o tym, czy nadzwyczajne dochody firm paliwowych, osiągane w warunkach napięć geopolitycznych i wojny na Bliskim Wschodzie, powinny zostać objęte nowym obciążeniem fiskalnym.
We Francji dyskusja koncentruje się między innymi wokół TotalEnergies, którego zysk netto w pierwszym kwartale wzrósł o 51 proc. Projekt ustawy o podatku od nadmiernych zysków złożyła Partia Socjalistyczna, a poparcie dla takiego rozwiązania deklaruje także Zjednoczenie Narodowe, choć uzależnia je od skuteczności ograniczania cen paliw na stacjach.
Skutki dla polityki paliwowej we Francji i Polsce
Rząd Francji, kierowany przez premiera Sebastiena Lecornu, nie przewiduje ani obniżki VAT na paliwa, ani specjalnego podatku dla firm naftowych. Lecornu wzywa jednak TotalEnergies do hojnego ograniczenia cen paliw na stacjach, tak aby część nadzwyczajnych zysków wracała do konsumentów.Podobna dyskusja toczy się w Polsce, gdzie minister finansów i gospodarki Andrzej Domański mówi w środę o planie wprowadzenia dodatkowego podatku dla firm korzystających na obecnej sytuacji. Według jego deklaracji wpływy z tego rozwiązania powinny przekroczyć 4 mld zł.
Z opracowania resortu wynika, że podatek od nadmiarowych zysków ma zredukować ubytek dochodów budżetowych związany z wdrażaniem pakietu „Ceny Paliwa Niżej”. Program obejmuje maksymalne ceny paliw i obniżone stawki akcyzy, a według niedawnego rozporządzenia samo utrzymanie niższej akcyzy od 30 marca do 15 maja kosztuje budżet około 1,1 mld zł, z czego dwa dodatkowe tygodnie oznaczają wydatek rzędu 350 mln zł.
W naszej wcześniejszej publikacji o maksymalnych cenach paliw w Polsce opisywaliśmy, że od 1 maja obowiązywały niezmienione limity sprzedaży, powiązane z codziennie ogłaszanymi stawkami resortu energii. Wyjaśnialiśmy też, że przestrzegania pułapów pilnuje Krajowa Administracja Skarbowa, a jednocześnie przedłużono obniżone stawki VAT i akcyzy na paliwa do 15 maja.