Polscy inwestorzy płacą za FOMO na krypto, akcje pozostają korzystniejszą klasą aktywów
Moda na kryptowaluty przyciąga w Polsce coraz szersze grono inwestorów, także tych dotąd stroniących od ryzyka i aktywnego lokowania kapitału. W tekście opinii zjawisko to zostaje zestawione ze stratami klientów Zondacrypto oraz z tezą, że bardziej przewidywalne zyski przynosi szeroko dostępny rynek akcji.
Najważniejsze
- Łączne straty użytkowników Zondacrypto mogą sięgać miliardów złotych, wynikając z braku zabezpieczeń na prywatnych platformach i mechanizmów przypominających piramidy finansowe.
- Inwestorzy, skupiając się na wzroście cen aktywów cyfrowych, ignorowali istotne ryzyka hakerskie, operacyjne i defraudacyjne ze strony właścicieli platform.
- Polskie akcje dały 47 proc. w 2023 roku i kolejne 10 proc. w pierwszych 4 miesiącach 2024, przewyższając krypto pod względem dostępności i bezpieczeństwa.
Mechanizm strat na platformach kryptowalutowych
Jak pisze Forbes.pl, skala strat użytkowników Zondacrypto może być znacznie wyższa niż najczęściej przywoływane 350 mln zł. Cytowany w tekście Marcin Zarakowski, prezes i współzałożyciel Recoveris, szacuje, że łączne straty idą w miliardy złotych, a źródłem problemu jest nie tylko zmienność bitcoina, lecz także konstrukcja prywatnych platform depozytowych, które nie dają zabezpieczeń porównywalnych z rynkiem regulowanym.Artykuł wskazuje, że napływ nowych środków miał pozwalać na przedłużanie działania niewypłacalnej platformy i pobieranie wysokich prowizji od kolejnych depozytów. Według tej oceny inwestorzy koncentrowali się na potencjale wzrostu cen aktywów cyfrowych, pomijając ryzyko hakerskie, operacyjne i związane z możliwą defraudacją po stronie właścicieli.
Tekst przywołuje też wcześniejsze przykłady z rynku, w tym Bitomat, Mt. Gox, Celsius Network, Bitcurex, BitMarket i FTX. W każdym z tych przypadków wspólnym elementem pozostają luki w aktywach, agresywna promocja oraz finansowanie bieżącego funkcjonowania dzięki środkom nowych klientów, co w ocenie autora przypomina mechanizmy piramid finansowych.
Akcje jako alternatywa dla inwestorów
W opinii autora problem nie ogranicza się do kryptowalut, bo podobne schematy występowały także przy platformach związanych z nieruchomościami, złotem, obligacjami czy innymi aktywami obiecującymi ponadprzeciętne stopy zwrotu. W tym kontekście Zondacrypto ma być kolejnym przykładem działania mechanizmu FOMO, w którym zmienia się jedynie oferowany produkt, a nie sposób pozyskiwania klientów.Autor przeciwstawia temu długoterminowe inwestowanie na rynku akcji. Wskazuje, że polskie akcje dały w zeszłym roku 47 proc., a w pierwszych czterech miesiącach tego roku kolejne 10 proc., mimo napiętej sytuacji geopolitycznej i wzrostu cen ropy po ataku na Iran.
W dalszej części tekstu argument sprowadza się do przewagi akcji i ETF-ów jako instrumentów dostępnych, prostszych operacyjnie i pozbawionych ryzyka całkowitej utraty środków z powodu upadku prywatnej platformy depozytowej. Teza artykułu jest taka, że inwestorzy poszukujący łatwych zysków błędnie kierują uwagę na modne, gorące aktywa, podczas gdy bardziej trwały potencjał budowy majątku pozostaje na tradycyjnym rynku akcji.
W naszej wcześniejszej publikacji o nowym projekcie ustawy o kryptowalutach opisywaliśmy zapowiedź premiera Donalda Tuska dotyczącą skierowania do Sejmu zaktualizowanych przepisów po prezydenckim wecie, z naciskiem na zaostrzenie kar dla podmiotów oszukujących inwestorów. Zwracaliśmy uwagę, że sprawa Zondacrypto nadaje regulacjom dodatkowy ciężar – w tle pojawiają się wątki dotyczące bezpieczeństwa państwa oraz kontrowersje wokół samej giełdy, co może przełożyć się na ostrzejszy nadzór nad całym sektorem.
Najnowsze wiadomości Cointelegraph
bonus depozytowy dla wszystkich klientów
- Forex
- Crypto