Polska planuje przyjąć podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych
Rząd planuje przyjąć do końca czerwca projekt ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Nowa danina ma pomóc sfinansować działania osłonowe na rynku paliw i ograniczyć ubytek dochodów budżetowych związany z pakietem "Ceny Paliwa Niżej".
Najważniejsze
- Ministerstwo Finansów opracowuje podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, planując jego przyjęcie przez Radę Ministrów w drugim kwartale 2026 r.
- Regulacja obejmie firmy produkujące lub importujące paliwa w okresie 1 marca–31 grudnia 2026 r., z 75 proc. stawką podatku od nadwyżki dochodów przekraczających wzorcową marżę z 2025 r. powiększoną o 20 proc.
- Minister finansów Andrzej Domański szacuje, że wpływy z podatku przekroczą 4 mld zł, a celem jest kompensacja ubytków budżetowych po obniżce VAT i akcyzy na paliwa.
Założenia projektu i harmonogram prac
Jak wynika z wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów, przygotowywana regulacja ma umożliwić redystrybucję części ponadnormatywnych zysków przedsiębiorstw sektora naftowego, które w normalnych warunkach rynkowych nie zostałyby osiągnięte. Rząd wskazuje, że środki z nowego podatku mają zostać przeznaczone między innymi na finansowanie działań osłonowych, które obecnie obciążają budżet państwa.Projekt opracowuje Ministerstwo Finansów, a planowany termin jego przyjęcia przez Radę Ministrów przypada na drugi kwartał 2026 r. Regulacja ma objąć przedsiębiorców produkujących wybrane paliwa ciekłe lub sprowadzających je z zagranicy w okresie od 1 marca 2026 r. do 31 grudnia 2026 r.
Podstawą opodatkowania ma być nadwyżka przychodów ze sprzedaży paliw ciekłych ponad poziom, jaki zostałby osiągnięty przy zastosowaniu średniej marży sprzedaży z 2025 r., powiększonej o 20 proc. Tak wyliczona marża referencyjna, według założeń resortu, ma chronić standardową rentowność przedsiębiorcy i nie obejmować zysków wynikających ze zwykłego rozwoju działalności.
Stawka podatku ma wynosić 75 proc. podstawy opodatkowania. System poboru ma opierać się na samoobliczeniu, z miesięcznymi zaliczkami i rocznym rozliczeniem w odrębnej deklaracji podatkowej, co według resortu ma zapewnić bieżące wpływy do budżetu bez nadmiernych obciążeń administracyjnych.
Znaczenie dla rynku paliw i budżetu
Nowa danina jest powiązana z obowiązującym od końca marca pakietem przepisów "Ceny Paliwa Niżej", który obejmuje obniżkę stawek VAT i akcyzy na benzynę oraz olej napędowy, a także codziennie ogłaszane maksymalne ceny detaliczne paliw. Rząd podkreśla, że te instrumenty są gospodarczo konieczne i społecznie uzasadnione, ale jednocześnie znacząco obciążają finanse publiczne.Ministerstwo Finansów wskazało w sprawozdaniu z wdrażania średniookresowego planu budżetowo-strukturalnego na lata 2025-2028, że podatek od nadmiarowych zysków ma zniwelować ubytek dochodów budżetowych wynikający z wdrożenia pakietu osłonowego. Pod koniec kwietnia minister finansów Andrzej Domański mówił, że wpływy z tej daniny powinny przekroczyć 4 mld zł, a wśród firm, które mogą zostać nią objęte, wymienił Orlen.
Zapowiedź wprowadzenia podatku pojawiła się wcześniej, pod koniec marca, gdy premier Donald Tusk zadeklarował objęcie koncernów paliwowych podatkiem od nadmiarowych zysków. Planowana regulacja wpisuje się w szersze działania państwa mające ograniczyć skutki wysokich cen paliw dla konsumentów przy jednoczesnym zabezpieczeniu dochodów budżetowych.
W naszym wcześniejszym materiale o nierównowadze podaży i popytu na globalnym rynku paliw opisywaliśmy, że światowe zużycie przewyższa produkcję, co zwiększa presję na wzrost cen. Wskazywaliśmy też, że choć Polsce nie grożą braki dzięki zdywersyfikowanym kierunkom dostaw, konsumenci mogą odczuwać podwyżki i być zmuszeni do ograniczania wydatków.