Globalny rynek paliw pozostaje pod presją rosnącej konsumpcji, ostrzega ekonomista Coface
Rosnące zużycie surowców energetycznych zaczyna wywierać coraz większą presję na światowy rynek paliw i perspektywy cenowe. Według ocen przedstawionych przez głównego ekonomistę Coface w Polsce i regionie Europy Środkowo-Wschodniej globalna konsumpcja paliw przewyższa produkcję o około 8 proc., co ma podbijać ryzyko dalszych podwyżek cen także w Polsce.
Najważniejsze
- Światowe rezerwy paliw kurczą się w rekordowym tempie, a konsumpcja przewyższa produkcję o około 8 procent według Coface.
- Nierównowaga na rynku paliw najmocniej odczuwalna jest w Azji Południowo-Wschodniej, mimo wzrostu podaży z USA i spadku importu Chin.
- W Polsce nie grozi niedobór paliw dzięki zróżnicowanemu importowi, lecz prognozowany jest dalszy wzrost cen i ograniczenia konsumpcji.
Nierównowaga podaży i popytu na rynku paliw
Jak podaje TVN24 Biznes, dr Mateusz Dadej, główny ekonomista Coface w Polsce i w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, wskazuje, że globalne rezerwy paliw kurczą się w rekordowym tempie. W jego ocenie ludzkość zużywa obecnie około 8 proc. więcej surowców energetycznych, niż faktycznie produkuje, co oznacza, że światowa gospodarka funkcjonuje ponad stan.Ekonomista zaznacza, że skutki tej nierównowagi zaczynają być już odczuwalne w części państw, szczególnie w Azji Południowo-Wschodniej. Jednocześnie przypomina, że globalny rynek został częściowo odciążony przez większą podaż ze Stanów Zjednoczonych i mniejszy import ze strony Chin, choć jego zdaniem to wciąż nie wystarcza do pełnego zbilansowania rynku.
Wpływ na Polskę i perspektywy cenowe
W ocenie Dadeja Polsce nie grozi faktyczny niedobór dóbr czy paliw, ponieważ kierunki importu pozostają zróżnicowane. Paliwo trafia do krajowych rafinerii zarówno tankowcami, jak i droższym przesyłem rurociągami, z ominięciem cieśniny Ormuz.Mimo względnego bezpieczeństwa dostaw ekonomista przewiduje dalszy wzrost cen paliw wraz z pogłębianiem się kryzysu. Jego zdaniem część konsumentów może zostać zmuszona do ograniczenia wydatków, a alternatywą dla części kierowców może stać się częstsze korzystanie z transportu zbiorowego.
W naszym wcześniejszym materiale o podwyższeniu maksymalnych cen paliw od 19 maja opisaliśmy nowe limity dla Pb95, Pb98 i oleju napędowego oraz obowiązek ich stosowania przez sprzedawców. Wyjaśnialiśmy też, jak resort energii wylicza te pułapy (m.in. w oparciu o średnie ceny hurtowe, podatki i stałą marżę) oraz jakie konsekwencje grożą za sprzedaż powyżej ustalonego maksimum.