W Polsce w poniedziałek 1 czerwca obowiązują te same maksymalne ceny paliw co w weekend, co utrzymuje administracyjny limit cen na stacjach. Benzyna i olej napędowy mają jednak pozostać tańsze niż 29 maja, a rząd równolegle przedłuża niższe stawki VAT i akcyzy na paliwa do 15 czerwca.
Najważniejsze
- Minister energii Miłosz Motyka utrzymał maksymalne ceny paliw od 30 maja do 1 czerwca: Pb95 – 6,05 zł/l, Pb98 – 6,63 zł/l, olej napędowy – 6,34 zł/l.
- Nowe limity są niższe niż 29 maja i znacząco obniżają pułap dla diesla, który 31 marca wynosił 7,60 zł/l.
- Rząd przedłużył obniżone stawki VAT i akcyzy na paliwa do 15 czerwca, a koszt programu sięga około 1,6 miliarda złotych miesięcznie, wciąż obciążając budżet.
Jak podaje TVN24, z piątkowego obwieszczenia ministra energii Miłosza Motyki wynika, że sprzedawcy paliw w dniach od 30 maja do 1 czerwca są zobowiązani do stosowania cen nie wyższych niż ustalone maksima. Dla Pb95 limit wynosi 6,05 zł za litr, dla Pb98 6,63 zł za litr, a dla oleju napędowego 6,34 zł za litr.
Wskazane poziomy są niższe od stawek z 29 maja, kiedy litr benzyny 95 kosztował 6,16 zł, benzyny 98 6,73 zł, a oleju napędowego 6,37 zł. W tekście podano także, że kolejne obwieszczenie ministra energii w sprawie maksymalnych cen paliw zostanie opublikowane w poniedziałek, 1 czerwca.
Dla porównania, pierwszego dnia obowiązywania systemu maksymalnych cen, 31 marca, ceny wynosiły 6,16 zł za litr Pb95, 6,76 zł za litr Pb98 oraz 7,60 zł za litr oleju napędowego. Pokazuje to szczególnie wyraźny spadek limitu dla diesla względem początku działania mechanizmu.
Wpływ programu na budżet i rynek paliw
Rząd w czwartek przedłużył obowiązywanie obniżonych stawek VAT i akcyzy na paliwa do 15 czerwca bieżącego roku, co wynika z rozporządzenia opublikowanego w Dzienniku Ustaw. Oznacza to dalsze utrzymanie osłon podatkowych wspierających system maksymalnych cen.Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański poinformował, że pakiet CPN w razie potrzeby będzie przedłużany co dwa tygodnie. Jak wyjaśnił, decyzja wynika z wysokich kosztów programu, który według jego słów obciąża budżet kwotą około 1,6 miliarda złotych miesięcznie.
Z perspektywy rynku oznacza to utrzymanie silnej ingerencji państwa w detaliczne ceny paliw, ale także rosnącą presję na finanse publiczne. Częstotliwość przedłużeń sugeruje, że dalszy przebieg programu będzie zależał zarówno od sytuacji cenowej na rynku paliw, jak i od możliwości budżetowych państwa.
W naszym wcześniejszym materiale o programie CPN i limitach cen paliw informowaliśmy, że na przełomie maja i czerwca obowiązywały obniżone maksymalne stawki dla Pb95, Pb98 oraz oleju napędowego, a resort energii zapowiadał publikację kolejnego obwieszczenia. Opisywaliśmy też przedłużenie obniżonych stawek VAT i akcyzy do 15 czerwca oraz to, że mechanizm ma być w razie potrzeby odnawiany co dwa tygodnie, mimo kosztu rzędu ok. 1,6 mld zł miesięcznie dla budżetu.
Najnowsze wiadomości Kazakhstan
- Forex
- Crypto