Wings zwiększa sprzedaż walizek i celuje w dalszą ekspansję w Europie
Białostocki producent bagażu Wings rozwija działalność od handlu bazarowego do biznesu, który po wzroście przychodów do 44 mln zł w 2025 r. planuje kolejne przyspieszenie. Spółka opiera rozwój na sprzedaży internetowej, eksporcie i poszerzaniu oferty produktowej w segmencie turystyki.
Najważniejsze
- Wings osiągnął 40 mln zł przychodów w 2024 r., 1,7 mln zł zysku netto, a w 2025 r. przychody wzrosły do 44 mln zł.
- Sprzedaż online stanowi połowę obrotu firmy, eksport odpowiada za 30 proc., z celem wzrostu do 50 proc. w przyszłości.
- Wings planuje pięciokrotny wzrost w ciągu pięciu lat dzięki ekspansji e-commerce na rynkach Europy Środkowo-Wschodniej i Południowej oraz rosnącej mobilności Europejczyków.
Wzrost przychodów i model rozwoju
Jak podał Forbes.pl, Wings osiągnął 40 mln zł przychodów w 2024 r. i 1,7 mln zł zysku netto, a 2025 r. zakończył z przychodami na poziomie 44 mln zł. Prezes spółki Piotr Sakowicz deklaruje, że w 2026 r. firma planuje wzrost o 20 proc.Firma, prowadzona przez Piotra Sakowicza i Macieja Pieśniaka, buduje ofertę wokół walizek traktowanych nie tylko jako produkt użytkowy, ale także element stylizacji. Spółka dostosowuje kolory i wzory do trendów modowych, rozwijając sezonowe kolekcje i poszerzając asortyment o kolejne warianty.
Początki biznesu sięgają handlu na bazarze w Białymstoku, gdzie Sakowicz sprzedawał najpierw odzież, a później walizki. Z czasem działalność rozwinęła się w sieć sklepów z galanterią, a następnie w markę skoncentrowaną na sprzedaży bagażu pod własnym szyldem, głównie przez e-commerce.
Wings sprzedaje dziś połowę produktów przez firmy dystrybucyjne dostarczające towar do sklepów stacjonarnych, a drugą połowę przez internet. Firma prowadzi sprzedaż online w 20 krajach Europy, a eksport odpowiada za około 30 proc. obrotu, z celem dojścia do 50 proc. w przyszłości.
Ekspansja zagraniczna i trendy w turystyce
Największym zainteresowaniem cieszą się walizki kabinowe, co firma wiąże z rosnącą popularnością podróży tanimi liniami lotniczymi i bagażu podręcznego. W tym roku spółka uruchomiła asystenta monitorującego wymagania 150 linii lotniczych, aby dopasowywać ofertę do zasad przewozu bagażu.Wings rozwija też sprzedaż zestawów podróżnych i akcesoriów, takich jak plecaki, kosmetyczki, worki próżniowe czy poduszki do samolotu. Łącznie firma ma obecnie około 2 tys. produktów i sprzedaje rocznie około pół miliona sztuk, a w Białymstoku wynajmuje magazyn o powierzchni 7 tys. mkw. do obsługi rosnącej skali działalności.
Spółka zakłada, że w ciągu pięciu lat urośnie przynajmniej pięciokrotnie, a motorem wzrostu ma być własna sprzedaż internetowa na rynkach Europy Środkowo-Wschodniej i na południu kontynentu. Wśród rozważanych źródeł finansowania rozwoju są kredyty lub wejście inwestora branżowego.
Dodatkowym impulsem dla rynku pozostaje wzrost mobilności Europejczyków. Według prognoz Market Data Forecast europejski rynek bagażu, wart blisko 13,2 mld dol. w 2025 r., rośnie i ma osiągnąć 22,5 mld dol. w 2033 r., co wspiera plany Wings, by stać się jedną z czołowych marek bagażowych w Europie.
W naszym wcześniejszym artykule o Itace opisywaliśmy, jak przedłużająca się niestabilność geopolityczna i skok cen paliwa lotniczego uderzają w sprzedaż wyjazdów oraz marże touroperatora. Firma musiała zwrócić środki ok. 30 tys. klientów po odwołaniu części imprez, a jednocześnie stawia na własną bazę hotelową, czarter Itaka Fly i ekspansję zagraniczną, by utrzymać cele wzrostu.
Najnowsze wiadomości Shopify
bonus depozytowy dla wszystkich klientów
- Forex
- Crypto