Ministerstwo Finansów zapowiada zdecydowaną odpowiedź po wypowiedziach o urzędniczce skarbówki
Spór wokół mandatu za błędnie wystawiony rachunek za pizzę przeradza się w konflikt o bezpieczeństwo urzędników Krajowej Administracji Skarbowej. Minister finansów Andrzej Domański zapowiada reakcję resortu po słowach Krzysztofa Stanowskiego, które określa jako obrzydliwe i plugawe.
Najważniejsze
- Restaurator z Gdańska otrzymał mandat w wysokości 2,5 tys. zł za nieprawidłową stawkę VAT na pizzę z owocami morza.
- Minister finansów Andrzej Domański zapowiada zdecydowaną reakcję na publiczne obrażanie urzędniczki KAS, podkreślając brak przymusu wystawiania mandatów.
- Katarzyna Kotula z Lewicy uznaje wypowiedzi Krzysztofa Stanowskiego za zachętę do przemocy wobec kobiet wykonujących obowiązki służbowe, co zaostrza debatę o ochronie urzędników.
Sprawa mandatu i reakcja resortu
Jak podaje TVN24, punkt zapalny stanowi kontrola w restauracji z Gdańska, gdzie pracowniczki skarbówki kupiły pizzę z krewetkami. Paragon nie uwzględniał odmiennej stawki VAT dla owoców morza, 23 proc. zamiast 8 proc. dla samej pizzy, a restaurator otrzymał mandat w wysokości 2,5 tys. zł za zaniżenie stawki podatkowej i naruszenie przepisów karno-skarbowych.Sprawę pod koniec maja opisał Onet, a w zeszłym tygodniu skomentował ją na swoim kanale w YouTube Krzysztof Stanowski. W swojej wypowiedzi obraża urzędniczkę, która wystawiła mandat, i używa sformułowań sugerujących publiczne upokorzenie.
W poniedziałek podczas konferencji prasowej Andrzej Domański mówi, że komentarz pod adresem pracowniczki skarbówki nie pozostanie bez zdecydowanej odpowiedzi. Szef resortu podkreśla, że krytyka polityków mieści się w granicach debaty publicznej, ale ataki na urzędników Krajowej Administracji Skarbowej nie będą akceptowane.
Minister odnosi się także do pojawiających się twierdzeń, że urzędnicy są zmuszani do nakładania mandatów podczas kontroli. Zapewnia, że nie ma żadnego przymusu wystawiania mandatów, a obecna sytuacja wynika z rosnącej efektywności działania KAS; dodaje też, że wyższa stawka VAT została wprowadzona przez poprzedników.
Polityczne i społeczne skutki wypowiedzi
Do słów Stanowskiego odnosi się również Katarzyna Kotula z Lewicy, sekretarz stanu w KPRM i była ministra do spraw równości. W ocenie polityczki nie jest to żart ani opinia, lecz nawoływanie do linczu i podżeganie do przemocy wobec kobiety wykonującej obowiązki służbowe.Kotula pisze w serwisie X, że tego rodzaju przekaz stanowi zachętę do realnej przemocy wobec kobiet i urzędniczek egzekwujących obowiązujące prawo. Dodaje także, że Stanowski nie odnosi się do faktu, iż przepisy będące podstawą wystawiania takich mandatów zostały wcześniej zmienione przez PiS.
Polityczka przypomina też historyczne znaczenie słupa, do którego odwołuje się influencer, wskazując, że był on narzędziem publicznego upokarzania nie tylko przestępców, ale również kobiet karanych za rzekome przewinienia obyczajowe. Sprawa zyskuje tym samym wymiar wykraczający poza sam spór o interpretację przepisów podatkowych i dotyka kwestii granic debaty publicznej oraz ochrony pracowników administracji.
O uruchomieniu Centralnego Rejestru Umów (CRU) informowaliśmy jako o zmianie, która od 1 lipca ma zwiększyć transparentność wydatków publicznych i dać obywatelom łatwy dostęp online do danych o umowach instytucji państwowych. Wskazywaliśmy też, że test gotowości przed startem rejestru pokazał poważne braki w podejściu części urzędów do udostępniania informacji, co wzmacnia presję na administrację w kwestii jawności finansów.
Najnowsze wiadomości Citizen Rights
bonus depozytowy dla wszystkich klientów
- Forex
- Crypto