Polska finanse publiczne coraz bliżej węgierskiego modelu, ostrzega komentarz Forbes
Przez lata Polska była stawiana jako gospodarcze przeciwieństwo Węgier, ale obecne trendy fiskalne i strukturalne coraz częściej przywołują porównania do modelu budowanego w Budapeszcie. W centrum tych obaw są wysoki deficyt, rosnące koszty obsługi długu oraz utrwalanie gospodarki opartej na niskich kosztach pracy i silnej roli państwa.
Najważniejsze
- Węgierski model gospodarczy doprowadził do najwyższej inflacji w UE w latach 2022–2023, przekraczającej przez wiele miesięcy 25 proc., osłabienia konkurencyjności i wzrostu nierówności.
- Deficyt budżetowy Polski w 2025 r. wynosi 7,3 proc. PKB, co jest przedostatnim wynikiem w Unii Europejskiej według danych Eurostatu.
- Budżet Polski obciążają rosnące wydatki socjalne, obronne i antykryzysowe oraz omijanie progów ostrożnościowych poprzez przesuwanie zobowiązań poza ustawę budżetową.
Węgierska przestroga dla polityki gospodarczej
Jak napisał Forbes.pl, komentarz wskazuje, że 16-letnie rządy Viktora Orbána kończą się bilansem słabszego wzrostu, utraty konkurencyjności i trwałego osłabienia siły nabywczej gospodarstw domowych na Węgrzech. Według tej oceny model oparty na transferach socjalnych, administracyjnym zamrażaniu cen, ręcznym sterowaniu gospodarką i politycznym wspieraniu wybranych grup biznesu okazuje się niestabilny w zderzeniu z kryzysami wewnętrznymi i zewnętrznymi.W tekście podkreślono, że szczególnie dotkliwą porażką pozostaje inflacja, która w latach 2022–2023 była najwyższa w Unii Europejskiej i przez wiele miesięcy przekraczała 25 proc. Po późniejszej stabilizacji cen na poziomie około 4–5 proc. w latach 2025–2026 gospodarka nadal odczuwa skutki wcześniejszego skoku cen, wysokich stóp procentowych i schłodzenia aktywności.
Komentarz zwraca też uwagę na pogorszenie stanu finansów publicznych, wzrost kosztów obsługi długu oraz osłabienie zaufania rynków finansowych, czemu sprzyja konflikt Budapesztu z Brukselą i blokada części funduszy unijnych. W ocenie autorki węgierski model nie zbudował trwałej klasy średniej, a zamiast tego pogłębił nierówności, utrwalił ubóstwo na prowincji i zwiększył zależność kraju od taniej pracy, koniunktury w Niemczech oraz technologii z Chin.
Rosnące ryzyka dla polskiej gospodarki
Na tym tle Polska nadal zachowuje silniejszą pozycję regionalną, opartą na eksporcie, sektorze małych i średnich firm oraz integracji z rynkiem unijnym, ale podobne słabości zaczynają być coraz bardziej widoczne. Najmocniej wybrzmiewają obawy o finanse publiczne, ponieważ według przywołanych danych Eurostatu deficyt budżetowy Polski w 2025 r. wynosi 7,3 proc. PKB i plasuje kraj na przedostatnim miejscu w Unii, przed Rumunią.Tekst wskazuje, że presję na budżet zwiększają wydatki socjalne, obronne i antykryzysowe, a także sztywność dużej części wydatków państwa. Dodatkowym problemem ma być omijanie ustawowych progów ostrożnościowych przez przesuwanie części zobowiązań do funduszy pozostających poza ustawą budżetową i poza pełną kontrolą parlamentu.
Autorka zaznacza również, że Polska, podobnie jak Węgry, wciąż konkuruje relatywnie niskimi kosztami pracy i nie wydaje wystarczająco dużo na badania i rozwój, by trwale wyjść z pułapki średniego rozwoju. W komentarzu jako kolejne czynniki ryzyka wymieniono upolitycznienie spółek Skarbu Państwa, tendencje etatystyczne oraz brak perspektywy przyjęcia euro, co w dłuższym horyzoncie może podnosić ryzyko inwestycyjne i koszty finansowania gospodarki.
W naszej wcześniejszej publikacji o sygnałach umocnienia aktywności gospodarczej w Polsce opisaliśmy wzrost średnich dochodów obywateli oraz oczekiwania dalszego przyspieszenia wzrostu, wspieranego przez inwestycje zagraniczne i konsumpcję wewnętrzną. Zwracaliśmy też uwagę na trwające w Sejmie prace nad ulgami podatkowymi dla firm, które mogą poprawić warunki funkcjonowania sektora MŚP i przełożyć się na jego aktywność.
Najnowsze wiadomości Sveriges Riksbank
bonus depozytowy dla wszystkich klientów
- Forex
- Crypto