MOG rozwija sprzedaż rosołu w butelkach, przychody spółki przekroczyły 3 mln zł
Polski rynek żywności funkcjonalnej i wygodnej przyciąga nowe marki, które próbują łączyć tradycyjne produkty z segmentem premium i sprzedażą internetową. W tym otoczeniu MOG, producent butelkowanych rosołów założony w 2024 roku, osiąga 3,3 mln zł przychodu w 2025 roku i zapowiada dalsze poszerzanie oferty.
Najważniejsze
- MOG osiągnęło przychody przekraczające 3 mln zł w 2024 roku, generując zyski już po 10 miesiącach działalności.
- Sprzedaż internetowa stanowi 60 proc. przychodów MOG, a subskrypcje obejmują 40 proc. klientów kanału online, mimo obecności w 90 sklepach stacjonarnych.
- Cena półlitrowej butelki rosołu wołowego MOG wynosi 42 zł, co wraz z niszowością kategorii ogranicza skalowanie na polskim rynku spożywczym.
Model biznesowy i skala wzrostu
Jak opisuje Forbes.pl, marka MOG powstaje z pomysłu dwóch założycielek, Julii i Natalii, które po wspólnych doświadczeniach kulinarnych podczas wyjazdów jogowych zdecydowały się zbudować firmę wokół butelkowanego rosołu. Inspiracją do rozwoju konceptu są także podróże do Japonii i tamtejsze standardy projektowania oraz sprzedaży produktów spożywczych.Spółka startuje w 2024 roku. Na początku znajomi inwestują w przedsięwzięcie 200 tys. zł, a produkcja rusza w wynajętej przestrzeni, gdzie założycielki testują receptury i wykorzystują kupiony na OLX 120-litrowy kocioł za 8 tys. zł.
Po kilku miesiącach firma pozyskuje 1,2 mln zł w pierwszej rundzie od rodziny i znajomych, rozbudowuje zespół do kilkunastu osób i wymienia podstawowy sprzęt na 300-litrowy kocioł za 130 tys. zł. Obecnie takich urządzeń ma już kilka, a według opisu działalności po 10 miesiącach od startu biznes zaczyna generować zysk.
MOG sprzedaje rosoły gotowane na kościach, w tym warianty wołowe, drobiowe, tajskie, japońskie, rybne i wietnamskie, a także wersję z indyka i opcję wegańską. Produkty trafiają do klientów, którzy szukają żywności wspierającej zdrowie jelit, czystego składu i wygodnej formy użycia, zarówno jako bazy do dań, jak i napoju spożywanego samodzielnie.
Wpływ kanałów sprzedaży i bariery rynku
Firma jest obecna w około 90 sklepach stacjonarnych w Polsce oraz w dwóch punktach za granicą, w Kopenhadze i Zurychu, jednak największe znaczenie ma dla niej e-commerce. Sprzedaż internetowa odpowiada obecnie za 60 proc. przychodów, a subskrypcje regularnych dostaw obejmują, według Natalii, 40 proc. klientów kanału online.Rozwój marki odbywa się jednak w segmencie, który pozostaje niszowy. Z tekstu wynika, że udział zakupów online w całej branży spożywczej w Polsce wynosi do 5 proc., a udział posiłków gotowych w wydatkach na żywność pozostaje ograniczony, co utrudnia skalowanie droższych produktów premium.
Dodatkową barierą jest cena. Półlitrowa butelka rosołu wołowego w sklepie internetowym MOG kosztuje 42 zł, przy minimalnym zamówieniu trzech butelek, a najtańsze warianty warzywne i z indyka kosztują po 36 zł za sztukę.
Dariusz Chołost z Food Research Institute ocenia, że grupa docelowa takich produktów to głównie zamożniejsi mieszkańcy miast w wieku 30-45 lat, ceniący czysty skład i właściwości odżywcze. Jego zdaniem niszowość może ograniczać skalę wzrostu, dlatego dalsza ekspansja może wymagać szerszej obecności w handlu stacjonarnym, mimo że globalne prognozy dla segmentu żywności wspierającej zdrowie jelit i rosołów na kościach pozostają korzystne.
W naszej wcześniejszej analizie rynku płatności odroczonych (BNPL) w Polsce pokazaliśmy, że segment „kup teraz, zapłać później” szybko rośnie zarówno pod względem liczby transakcji, jak i ich wartości, a z rozwiązania skorzystały już miliony klientów. Zwracaliśmy też uwagę na zróżnicowanie profili użytkowników — od osób świadomie planujących budżet po kupujących impulsywnie — oraz na to, że BNPL coraz mocniej odzwierciedla zmianę podejścia konsumentów do zarządzania wydatkami.
Najnowsze wiadomości Sveriges Riksbank
bonus depozytowy dla wszystkich klientów
- Forex
- Crypto