Polska turystyka przyciąga więcej gości zagranicznych, DR wskazuje na silny wzrost rynku
Polska umacnia pozycję szybko rosnącego rynku turystycznego w Europie, a prognozy na ten rok wskazują na wyraźny wzrost liczby odwiedzających z zagranicy. Skala tego trendu ma wspierać zarówno nadmorskie kurorty, jak i miasta, wzmacniając konkurencję wobec innych kierunków regionu.
Najważniejsze
- DR informuje, że w 2024 roku polskie kurorty i miasta odwiedzi 23 mln zagranicznych turystów wobec 20 mln rok wcześniej.
- Rosnąca konkurencyjność Polski wobec niemieckich kurortów wynika z atrakcyjnych cen oraz oferty rodzinnej, co napędza popyt na rynku turystycznym.
- Ekonomiści podkreślają, że gospodarka Polski wzrosła o ponad 40 proc. dzięki członkostwu w UE, a przeciętny Polak zarabia więcej niż Hiszpan.
Prognozy wzrostu i przewagi konkurencyjne
Jak podaje TVN24 za duńskim publicznym nadawcą DR, polskie kurorty i miasta odwiedzi w tym roku 23 mln zagranicznych turystów, wobec 20 mln rok wcześniej. W materiale jako przykład rosnącego popytu wskazano otwarcie w czerwcu tego roku dużego hotelu w Pobierowie nad Bałtykiem.Z rozmów z przedsiębiorcami w Międzyzdrojach wynika, że Polska staje się silną konkurencją dla niemieckich kurortów nad Bałtykiem. Przewagą mają być nie tylko bardziej atrakcyjne ceny, ale także oferta dla dzieci, co według reportażu wzmacnia pozycję polskich miejscowości wypoczynkowych.
Znaczenie dla gospodarki i rynku regionalnego
DR wiąże wzrost turystyki z szerszą poprawą kondycji polskiej gospodarki. W materiale przywołano wyliczenia Polskiego Instytutu Ekonomicznego, według których gospodarka Polski wzrosła o ponad 40 proc. dzięki członkostwu w UE, w porównaniu ze scenariuszem pozostawania poza Wspólnotą.Duński nadawca przypomina również, że jedna czwarta polskich firm deklaruje zwiększenie zatrudnienia w tym roku, a raport Międzynarodowego Funduszu Walutowego pokazuje, że przeciętny Polak zarabia więcej niż Hiszpan. W ocenie reportażu to tempo rozwoju wyróżnia Polskę na tle klasycznych kierunków turystycznych, takich jak Hiszpania, Francja i Włochy, mimo że skala ruchu turystycznego pozostaje od nich mniejsza.
W naszej wcześniejszej publikacji o zacieśnianiu dystansu cenowego Polski do średniej UE opisywaliśmy, że w 2025 roku poziom cen w Polsce sięga 73,3 proc. średniej unijnej, głównie przez wzrost kosztów żywności, energii i usług. Zwracaliśmy uwagę, że mimo szybkiego wzrostu cen w latach 2020–2025 kraj wciąż pozostaje wśród najtańszych w UE, a relatywnie niższe ceny i konkurencja rynkowa nadal wzmacniają jego atrakcyjność na tle Europy Zachodniej.
bonus depozytowy dla wszystkich klientów
- Forex
- Crypto