Polska dyplomacja zaostrza przekaz bezpieczeństwa przed szczytem NATO w Ankarze
Przed przyszłotygodniowym szczytem NATO w Ankarze polskie władze sygnalizują pełną mobilizację w sprawach bezpieczeństwa wobec doniesień o możliwej rosyjskiej prowokacji. Radosław Sikorski wskazuje, że Warszawa chce wysłać Władimirowi Putinowi jasny sygnał odstraszający, a równolegle prowadzi rozmowy z Ukrainą w bardziej dyskretnym trybie.
Najważniejsze
- Polski rząd, w tym Radosław Sikorski i Władysław Kosiniak-Kamysz, publicznie ostrzegł Rosję, że zna jej możliwe zamiary prowokacji przed szczytem NATO w Ankarze.
- Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził, że informacje o potencjalnych rosyjskich prowokacjach na terytorium Polski traktowane są bardzo poważnie i bezpieczeństwo narodowe jest obecnie najważniejszym priorytetem.
- Sikorski podkreślił, że w polsko-ukraińskich relacjach stosowana jest cicha dyplomacja bez publicznych demonstracji, aby chronić strategiczne interesy obu krajów.
Komunikat odstraszający przed spotkaniem NATO
Jak podaje TVN24, w piątek wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski oraz wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz biorą udział w konferencji poświęconej zaplanowanemu na przyszły tydzień szczytowi NATO w Ankarze. Obaj mają udać się na niego razem z prezydentem Karolem Nawrockim.Ministrowie odnoszą się do medialnych doniesień, że Rosja może planować prowokację na terytorium Polski. Kosiniak-Kamysz zaznacza, że takie informacje są traktowane bardzo poważnie, dlatego rząd stale pracuje nad wzmacnianiem bezpieczeństwa kraju.
Sikorski przypomina, że przed inwazją na Ukrainę Rosja próbowała tworzyć incydenty pod fałszywą flagą, aby uzyskać pretekst do wojny. Jak mówi, podobne działania wobec Ukrainy w 2022 roku nie powiodły się, ponieważ U.S. uprzedziły wcześniej, że wiedzą o rosyjskich planach i wysłały sygnał, by ich nie realizować.
Szef MSZ formułuje ten sam przekaz pod adresem Władimira Putina, podkreślając, że Polska zna możliwe zamiary Rosji i ostrzega przed ich wykonaniem. Kosiniak-Kamysz dodaje, że mimo różnic politycznych rząd, prezydent i społeczeństwo działają wspólnie w sprawach bezpieczeństwa, które określa jako najpoważniejsze zadanie od zakończenia drugiej wojny światowej.
Relacje z Ukrainą i cicha dyplomacja
W piątek Sikorski spotyka się także z ministrem spraw zagranicznych Ukrainy Andrijem Sybihą. Po zakończeniu rozmów szef ukraińskiej dyplomacji nie odpowiada jednak na pytania dziennikarzy i od razu odjeżdża.Pytany o rezultaty spotkania, Sikorski mówi, że w relacjach polsko-ukraińskich są środowiska próbujące budować własne poparcie kosztem dwustronnych stosunków i bezpieczeństwa regionu. Zaznacza, że po obu stronach wydano komunikaty, ale w tym przypadku dyplomacja bardziej niż kiedykolwiek wybiera ciszę zamiast publicznych demonstracji.
Dopytywany ponownie przez dziennikarzy minister podkreśla, że tego rodzaju kwestie powinny być negocjowane bezpośrednio między partnerami, a nie w przestrzeni medialnej. Według niego skuteczna dyplomacja wymaga wyciszenia emocji i koncentracji państw na ich rzeczywistych interesach strategicznych.
W naszej wcześniejszej publikacji o rozmowach dotyczących stałej obecności wojsk U.S. w Polsce opisywaliśmy, że temat nabiera znaczenia przed zbliżającym się szczytem NATO w Ankarze. Zwracaliśmy uwagę na potrzebę skoordynowanych działań rządu i prezydenta oraz na konkretne kroki po stronie Polski, które miały otworzyć kolejny etap negocjacji z partnerem amerykańskim w sprawie stałych baz.
bonus depozytowy dla wszystkich klientów
- Forex
- Crypto