Polska debata o euro pozostaje politycznym ryzykiem, Belka wskazuje na koszt utrzymania złotego
W Polsce wraca dyskusja o wspólnej walucie w związku z konsultacjami nad nową szatą graficzną banknotów euro, ale spór koncentruje się głównie na symbolach, a nie na samym wejściu do strefy euro. Były prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka ocenia, że temat przyjęcia euro pozostaje politycznym tabu, a zmianę społecznego nastawienia mógłby przynieść dopiero poważny kryzys gospodarczy.
Najważniejsze
- Politycy w Polsce unikają tematu przyjęcia euro z obawy przed kosztami sondażowymi, mimo trwających konsultacji EBC dotyczących graficznej modernizacji banknotów.
- Według Marka Belki utrzymanie złotego generuje wysokie koszty związane z rezerwami walutowymi i złotem, podczas gdy euro mogłoby obniżyć stopy procentowe i koszty finansowania.
- Przyjęcie euro wymagałoby zmiany konstytucji oraz szeroko zakrojonej kampanii informacyjnej zmieniającej nastawienie społeczne, co mogłoby zająć wiele lat i wymagać silnego impulsu gospodarczego.
Konsultacje EBC i polityczna blokada tematu
Jak podaje TVN24 Biznes za PAP, trwają konsultacje Europejskiego Banku Centralnego dotyczące nowej szaty graficznej banknotów euro, w których mogą uczestniczyć obywatele Unii Europejskiej, w tym Polacy. Jedna z propozycji zakłada umieszczenie na banknocie 20 euro wizerunku Marii Skłodowskiej-Curie, a w innym wariancie miałby się na nim znaleźć bocian.Marek Belka zwraca uwagę, że wywołana tym dyskusja w mediach społecznościowych omija zasadniczą kwestię, czyli perspektywę przyjęcia wspólnej waluty przez Polskę. Były premier i były prezes NBP ocenia, że wejście do strefy euro zostało zepchnięte na margines debaty publicznej, ponieważ politycy obawiają się kosztów sondażowych poruszania tego tematu.
Według Belki sceptyczne nastawienie społeczeństwa sprawia, że referendum dotyczące wspólnej waluty byłoby obecnie politycznie ryzykowne. W jego ocenie także proeuropejski rząd Donalda Tuska unika tej kwestii, traktując ją jak problem obciążający notowania polityczne.
Koszty złotego i warunki zmiany stanowiska
Były szef banku centralnego przekonuje, że sytuacja strefy euro zmieniła się od kryzysu z lat 2010-2012, kiedy Grecja znalazła się na krawędzi bankructwa. Jego zdaniem unia walutowa od tego czasu się wzmocniła, przyjęła kolejnych członków, a dostępne statystyki pokazują, że przyjęcie euro prowadzi do stabilizacji cen.Belka argumentuje też, że utrzymanie własnej waluty wiąże się z wysokimi kosztami, wskazując między innymi na rezerwy walutowe i zasoby złota gromadzone przez NBP. Jego zdaniem wejście do strefy euro mogłoby oznaczać niższe stopy procentowe, tańsze finansowanie modernizacji gospodarki oraz spadek kosztów kredytów hipotecznych.
Jednocześnie podkreśla, że droga do przyjęcia euro wymagałaby zmiany konstytucji, a wcześniej rzetelnej debaty publicznej i kampanii informacyjnej mającej zmienić nastawienie opinii publicznej. W ocenie Belki taki proces wymaga dużo czasu, a przełom może nastąpić dopiero pod wpływem wyjątkowo poważnych wydarzeń gospodarczych lub innego nieprzewidywalnego wstrząsu, który zmieni poglądy Polaków.
W naszym wcześniejszym materiale o analizie kursu USD/PLN wskazywaliśmy, że dolar względem złotego pozostaje pod krótkoterminową presją spadkową, handlując poniżej kluczowych średnich kroczących. Zwracaliśmy też uwagę na mieszane sygnały momentum oraz na to, że dla dalszego kierunku istotne będą poziomy techniczne wyznaczające potencjalne wybicie z przedziału wahań.