Polityczny spór wokół Zondacrypto zaostrza debatę o regulacji kryptoaktywów w Polsce
Spór o relacje polityków z Zondacrypto nasila się wraz z oskarżeniami o wspólne działania części prawicy i przedstawicieli kancelarii prezydenta wobec ustawy o kryptoaktywach. W centrum dyskusji znajdują się zarzuty dotyczące sponsorowania wydarzeń politycznych, kontaktów z przedstawicielami giełdy oraz wpływu na proponowane przepisy.
Najważniejsze
- Zondacrypto, politycy PiS, Konfederacji i kancelaria prezydenta wykazują zbieżne stanowiska wobec regulacji rynku kryptoaktywów, wzbudzając obawy o lobbing.
- Doniesienia TVN24 wskazują na kontakty Michała Moskala z szefem Zondacrypto oraz możliwy wpływ giełdy na poprawki do rządowej ustawy regulującej rynek.
- Debata publiczna w Polsce wokół regulacji kryptoaktywów nabiera politycznego wymiaru, zwiększając ryzyko polityzacji i niepewności legislacyjnej dla sektora.
Powiązania polityczne i spór o ustawę
Jak podał TVN24, materiał „Faktów” wskazuje na zbieżność stanowisk polityków PiS, Konfederacji, kancelarii prezydenta i przedstawicieli Zondacrypto w sprawie regulacji rynku kryptoaktywów. W materiale pojawiają się także informacje o sponsorowaniu wydarzeń politycznych przez Zondacrypto oraz o kontaktach Michała Moskala, bliskiego współpracownika prezesa PiS, z szefem spółki Przemysławem Kralem na Ibizie.Według przedstawionych zarzutów Moskal ma później uczestniczyć w pracach nad poprawkami do rządowej ustawy, których oczekuje giełda. TVN24 podaje też, że Mateusz Morawiecki krytykuje projekt, twierdząc, iż ustawa sprzyja Przemysławowi Kralowi, choć w materiale przywołano wcześniejsze wypowiedzi samego szefa Zondacrypto, z których wynika, że nie popiera on propozycji rządu Donalda Tuska.
W relacji podkreślono również podobieństwo argumentacji używanej przez Krala i polityków prawicy. Przemysław Kral określa projekt mianem „potworka prawniczego”, a Sławomir Mentzen z sejmowej mównicy używa zbliżonej krytyki, kwestionując kierunek prac nad ustawą.
Presja polityczna i konsekwencje dla debaty publicznej
Odrębnym wątkiem sporu pozostają wypowiedzi prezydenta Karola Nawrockiego, który publicznie nawiązuje do koszulki Lechii Gdańsk przyjętej przez premiera Donalda Tuska od dzieci. Krytycy tej narracji twierdzą, że uwaga opinii publicznej jest w ten sposób odwracana od zarzutów dotyczących relacji między politykami prawicy a Zondacrypto.Europoseł Lewicy Krzysztof Śmiszek ocenia, że obecnie to prezydent i jego kancelaria pozostają w centrum pytań o te kontakty. Z kolei wiceszef MON Cezary Tomczyk wskazuje na szerszy katalog wątpliwości, obejmujący finansowanie fundacji związanych z politykami oraz kontakty z osobami uwikłanymi w aferę.
Sprawa zwiększa presję wokół procesu regulacji rynku kryptoaktywów w Polsce, ponieważ łączy w jednym sporze kwestie lobbingu, przejrzystości legislacyjnej i wiarygodności uczestników debaty publicznej. Dla sektora oznacza to dalsze ryzyko polityzacji prac nad przepisami, które mają wyznaczać warunki działania firm związanych z aktywami cyfrowymi.
W naszej wcześniejszej publikacji o stanowisku prezydenta Karola Nawrockiego wobec afery Zondacrypto opisywaliśmy, że prezydent ponownie broni weta do ustawy regulującej rynek kryptoaktywów, wskazując, iż projekt nie rozwiązuje problemów ujawnionych w związku ze spółką. Relacjonowaliśmy też jego deklaracje o braku kontaktów jego i ministrów z Przemysławem Kralem oraz dystansowanie się od wątków sponsoringu wydarzeń politycznych przez Zondacrypto.