Polska zabiega o stałą obecność wojsk U.S., MON szacuje inwestycję na kilkanaście miliardów złotych
Rozmowy o możliwym stałym ulokowaniu żołnierzy U.S. w Polsce wchodzą w kolejny etap wraz z wizytą amerykańskiej delegacji w Ministerstwie Obrony Narodowej. Rząd deklaruje gotowość do zabezpieczenia finansowania i infrastruktury, ale ostateczna decyzja pozostaje po stronie amerykańskiej po trwającym przeglądzie obecności wojsk U.S. w Europie.
Najważniejsze
- Delegacja U.S. z Thomasem DiNanno odwiedza 5 września MON, prowadząc negocjacje dotyczące stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce.
- Szef MON ocenia koszt utworzenia stałej bazy wojsk U.S. w Polsce na kilkanaście miliardów złotych, podkreślając budżetowy i infrastrukturalny wymiar inwestycji.
- Polska od maja zgłasza gotowość do przyjęcia stałych baz U.S., a po spotkaniu 18 czerwca z sekretarzem obrony U.S. otrzymuje pozytywną odpowiedź bez finalnej decyzji.
Negocjacje z delegacją U.S. i przegląd lokalizacji
Jak podaje TVN24, w czwartek do Ministerstwa Obrony Narodowej przyjeżdża delegacja z U.S. na rozmowy dotyczące stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Władysław Kosiniak-Kamysz mówi na konferencji w Karpaczu, że to ważny dzień, a jego zastępcy spotykają się między innymi z podsekretarzem stanu U.S. do spraw kontroli zbrojeń i bezpieczeństwa międzynarodowego Thomasem DiNanno.Reporter TVN24 relacjonuje, że DiNanno przyjeżdża do siedziby MON razem z ambasadorem U.S. Tomem Rose'em, a gości wita wiceszef resortu Cezary Tomczyk. Minister dodaje, że William J. Cappelletti, odpowiedzialny po stronie amerykańskiej za negocjacje dotyczące baz, wraz z Pawłem Zalewskim odwiedza różne miejsca w Polsce, w tym bazy, gdzie stacjonują już amerykańscy żołnierze.
Kosiniak-Kamysz zaznacza, że Polska przedstawia propozycje lokalizacji, lecz decyzję podejmuje strona amerykańska. Jak wskazuje, przegląd obecności wojsk U.S. w Europie, o którym informuje Pentagon, zajmuje jeszcze kilka tygodni lub kilka miesięcy.
Skala inwestycji i znaczenie dla bezpieczeństwa
Szef MON podkreśla, że Polska jest gotowa do przyjęcia na stałe amerykańskich żołnierzy i został upoważniony przez Radę Ministrów do podjęcia wszystkich możliwych działań oraz zabezpieczenia środków finansowych. Według niego utworzenie stałej bazy oznacza inwestycję rzędu kilkunastu miliardów złotych, co nadaje projektowi wyraźny wymiar budżetowy i infrastrukturalny.Minister wskazuje też na znaczenie współdziałania po polskiej stronie, w tym aktywności zespołów negocjacyjnych oraz zaangażowania całego rządu i państwa. W szerszym kontekście Polska oficjalnie zgłasza gotowość do utworzenia stałej bazy wojsk amerykańskich w maju tego roku, a 18 czerwca po spotkaniu z sekretarzem obrony U.S. Pete'em Hegsethem otrzymuje oficjalną odpowiedź, którą Kosiniak-Kamysz określa jako pozytywną, choć bez ostatecznego rozstrzygnięcia.
W naszym wcześniejszym materiale o rozmowach dotyczących stałej obecności wojsk U.S. w Polsce opisywaliśmy etap, w którym po miesiącach negocjacji kluczowe stało się polityczne rozstrzygnięcie w sprawie skali i lokalizacji bazy. Wskazywano wtedy jako najbardziej prawdopodobne regiony Dolny Śląsk i Wielkopolskę oraz podkreślano, że najbliższe 48 godzin może przesądzić o dalszym przebiegu ustaleń. Zwracaliśmy też uwagę na znaczenie projektu dla bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO i planowania infrastruktury wojskowej.