Polska wraca do projektu podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych
Rząd ponownie przyjmuje projekt ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, licząc na sfinansowanie dalszych obniżek cen na stacjach. Nowa danina ma przynieść 4 mld zł i stać się podstawą do powrotu programu Ceny Paliwa Niżej, jeśli ustawę podpisze prezydent.
Najważniejsze
- Rada Ministrów ponownie przyjęła projekt ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, wcześniej skierowany do Trybunału Konstytucyjnego przez prezydenta Karola Nawrockiego.
- Premier Donald Tusk podkreślił, że środki z planowanego podatku, w tym 4 mld zł, mają finansować program tańszych paliw oraz wskazał na rekordowe zyski Orlenu – prawie 16 mld zł netto w pierwszym półroczu.
- Projekt przewiduje objęcie podatkiem działalności w zakresie paliw ciekłych od 1 marca 2026 do 31 grudnia 2026, a Sejm ma głosować nad ustawą w piątek.
Projekt wraca do Sejmu po wcześniejszej blokadzie
Jak podaje TVN24 Biznes, Rada Ministrów we wtorek ponownie przyjmuje projekt ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych po tym, jak pod koniec lipca prezydent Karol Nawrocki skierował wcześniejszą wersję ustawy do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej.Premier Donald Tusk mówi w nagraniu opublikowanym w serwisie X, że wysokie ceny paliw są związane z kryzysem wywołanym przez wojny rosyjską i irańską, ale Polska może je obniżyć, tak jak robiła to już wcześniej w ramach programu Ceny Paliwa Niżej. Dodaje, że środki na ten cel znajdują się w zyskach koncernów paliwowych.
Tusk wskazuje, że na kryzysie tracą kierowcy, obywatele i podatnicy, podczas gdy firmy paliwowe zwiększają wyniki. Jako przykład podaje Orlen, który w pierwszym półroczu ma prawie 16 mld zł zysku netto, o 10 mld zł więcej niż rok wcześniej, a wśród podmiotów działających na rynku wymienia także Saudi Aramco, MOL, BP i Circle K.
Premier apeluje do prezydenta o podpis pod ustawą, zaznaczając, że bez niej rząd nie będzie miał 4 mld zł na program tańszych paliw. Rzecznik rządu Adam Szłapka ocenia z kolei, że koncerny paliwowe powinny podzielić się dodatkowymi zyskami ze społeczeństwem i dlatego mają zostać objęte dodatkowym opodatkowaniem.
Znaczenie dla rynku paliw i harmonogram prac
Zgodnie z założeniami projektu nowa danina ma objąć przedsiębiorców prowadzących od 1 marca 2026 r. do 31 grudnia 2026 r. na terytorium Polski działalność w zakresie wytwarzania paliw ciekłych, ich importu lub nabycia wewnątrzwspólnotowego.Spór wokół ustawy dotyczy także jej zgodności z zasadą niedziałania prawa wstecz. W ocenie prezydenta Karola Nawrockiego przepisy wcześniejszej wersji ustawy naruszałyby tę zasadę, co stało się podstawą skierowania jej do Trybunału Konstytucyjnego.
Dla rynku paliwowego projekt oznacza ryzyko wyższych obciążeń dla największych graczy działających w Polsce, ale z perspektywy rządu ma stanowić mechanizm redystrybucji części kryzysowych zysków na rzecz odbiorców detalicznych. Sejm ma zająć się projektem w środę, a zgodnie z zapowiedzią marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego głosowanie ma odbyć się w piątek.
W naszej wcześniejszej publikacji opisaliśmy projekt podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, który rząd ponownie skierował do prac parlamentarnych po prezydenckim odesłaniu wcześniejszej wersji do Trybunału Konstytucyjnego. Wyjaśnialiśmy, że planowane wpływy – ok. 4 mld zł – mają wesprzeć działania osłonowe, w tym potencjalne wznowienie programu Ceny Paliwa Niżej, a spór dotyczy m.in. zgodności przepisów z zasadą niedziałania prawa wstecz.