Małopolskie zasoby mieszkaniowe rosną, na 1 tys. mieszkańców przypadają 402 lokale
Zasoby mieszkaniowe w województwie małopolskim zwiększają się w 2025 r., a wraz z nimi rośnie przeciętna powierzchnia użytkowa mieszkań. Jednocześnie spada przeciętna liczba osób przypadająca na jedno mieszkanie, co wskazuje na stopniową poprawę warunków mieszkaniowych w regionie.
Najważniejsze
- Liczba mieszkań w województwie małopolskim w 2025 r. wzrosła o 1,4% rok do roku według Urzędu Statystycznego w Krakowie.
- Na 1 000 mieszkańców Małopolski przypadają 402 mieszkania, co potwierdza stopniowe zwiększanie dostępności zasobów mieszkaniowych w regionie.
- Spadek przeciętnej liczby osób na mieszkanie oraz wzrost średniej powierzchni użytkowej poprawiają standard użytkowania i wspierają lokalny sektor nieruchomości.
Zmiany w zasobach mieszkaniowych regionu
Jak podaje Urząd Statystyczny w Krakowie, liczba mieszkań w zasobach województwa małopolskiego w 2025 r. jest o 1,4% większa niż rok wcześniej. Dane pokazują także wzrost przeciętnej powierzchni użytkowej mieszkania.Wskaźniki mieszkaniowe w regionie wskazują również na spadek przeciętnej liczby osób przypadających na 1 mieszkanie. Oznacza to dalsze zmniejszanie zagęszczenia lokali mieszkalnych w województwie.
Znaczenie dla rynku nieruchomości w Małopolsce
Na 1 000 ludności województwa przypadają 402 mieszkania, co pozostaje jednym z podstawowych mierników dostępności zasobów mieszkaniowych. Zestaw tych danych sugeruje stopniowe zwiększanie skali rynku mieszkaniowego w Małopolsce.Wzrost liczby mieszkań i większa przeciętna powierzchnia użytkowa mogą wspierać lokalny sektor nieruchomości oraz budownictwa mieszkaniowego. Spadek liczby osób przypadających na jedno mieszkanie wskazuje zarazem na poprawę standardu użytkowania zasobów mieszkaniowych.
W naszym wcześniejszym artykule o zasobach mieszkaniowych w Polsce w 2025 r. opisaliśmy wzrost liczby mieszkań do blisko 16,2 mln oraz zwiększenie łącznej powierzchni użytkowej do 1 223,5 mln m². Zwracaliśmy też uwagę na zróżnicowanie tempa przyrostu między miastami a obszarami wiejskimi, co pokazywało, jak nierównomiernie rozwija się rynek mieszkaniowy w kraju.