Szpitale powiatowe na Śląsku alarmują o utracie płynności finansowej
Rosnąca presja płacowa i ograniczone finansowanie świadczeń pogarszają sytuację ekonomiczną szpitali powiatowych na Śląsku. Przedstawiciele samorządów i dyrektorzy placówek ostrzegają, że bez systemowych decyzji skutki kryzysu coraz mocniej odczuwają pacjenci.
Najważniejsze
- Województwo śląskie zgłasza alarmujące pogorszenie płynności finansowej ponad 70 powiatowych szpitali z powodu nieadekwatnego finansowania przez NFZ.
- Koszty działalności szpitali wzrosły rok do roku o 42 mln zł, podczas gdy NFZ zwiększył przychody jedynie o 22 mln zł, skutkując narastającymi stratami (20 mln zł w 2023, 24 mln zł w 2024).
- Brak systemowych decyzji i finansowania nadwykonań przez NFZ grozi dłuższymi kolejkami i pogorszeniem dostępności świadczeń zdrowotnych dla pacjentów w regionie.
Rozmowy z NFZ o finansowaniu świadczeń
Jak podał TVN24.pl, ponad 70 przedstawicieli samorządów i szpitali powiatowych z województwa śląskiego spotyka się z dyrekcją Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, by omówić pogarszającą się sytuację finansową placówek i brak porozumienia w sprawie dalszego finansowania leczenia.Jednym z głównych obciążeń pozostają koszty wynagrodzeń medyków. Prezydent Chorzowa Szymon Michałek wskazuje, że wzrost kosztów kadrowych o 15 proc. przy jednoczesnym podniesieniu wyceny świadczeń przez NFZ o 6 proc. przełożył się na 20 mln zł straty w ubiegłym roku i kolejne 24 mln zł w tym roku.
Jak wylicza Michałek, koszty działalności szpitala wzrosły rok do roku o 42 mln zł, podczas gdy przychody z NFZ zwiększyły się o 22 mln zł. W efekcie placówka staje przed koniecznością przygotowania planu naprawczego.
W tle pozostają także regulacje płacowe w ochronie zdrowia. W 2025 roku minimalne wynagrodzenia zasadnicze w sektorze wzrosły o 14,34 proc., zgodnie z ustawą z 2022 roku, a w 2026 roku stawki zostały podniesione o 8,82 proc.
Ryzyko dla pacjentów i budżetów samorządów
Ekonomiści wskazują, że sposób obliczania i finansowania minimalnych płac w ochronie zdrowia jest jednym z głównych czynników napędzających inflację kosztów w sektorze. Podwyżki są powiązane ze wzrostem przeciętnych wynagrodzeń w gospodarce, ale ustawie nie zapewniono odrębnego źródła finansowania, dlatego środki na ten cel pochodzą z budżetu NFZ, z tej samej puli przeznaczonej na leczenie.Samorządowcy ze Śląska podkreślają, że nie są w stanie bezterminowo pokrywać rosnących kosztów funkcjonowania szpitali z własnych budżetów. Starosta mikołowski Mirosław Duży ocenia, że bez decyzji systemowych szpitale powiatowe nie będą w stanie dalej działać.
Sytuacji nie poprawiają także zasady rozliczania świadczeń wykonanych ponad podstawowy kontrakt. NFZ opłaca na bieżąco i w pełnej kwocie świadczenia zapisane w kontrakcie, ale nadwykonania nie są już finansowane w ten sam sposób.
Dyrektorzy szpitali i samorządowcy zaznaczają, że skutkiem ograniczeń finansowych są i mogą być dłuższe kolejki do świadczeń. Oznacza to rosnące ryzyko pogorszenia dostępności leczenia dla pacjentów w regionie.
We wcześniejszym materiale opisywaliśmy prace sejmowej komisji zdrowia nad rządowym pakietem naprawczym dla publicznej ochrony zdrowia. Zmiany miały m.in. zwiększyć jawność konkursów na świadczenia finansowane przez NFZ oraz wydłużyć obowiązywanie sieci szpitali (PSZ) do 2029 roku, aby dać placówkom większą stabilność w procesach restrukturyzacji. W pakiecie pojawiły się też propozycje ograniczania kosztów wynagrodzeń, m.in. przez wprowadzenie maksymalnych stawek i ograniczenie niektórych form kontraktowania.