Koalicja rządząca forsuje wniosek o Trybunał Stanu dla prezesa NBP
Po przyjęciu sprawozdania sejmowej komisji odpowiedzialności konstytucyjnej rośnie polityczna presja wokół dalszych losów prezesa Narodowego Banku Polskiego. Tomasz Trela deklaruje, że koalicja rządząca jest zdeterminowana, by doprowadzić do głosowania nad postawieniem Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu.
Najważniejsze
- Koalicja rządząca proceduje wniosek o postawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu z ośmioma zarzutami.
- Sejmowa komisja odpowiedzialności konstytucyjnej po dwóch latach prac przyjmuje raport, który trafi do marszałka Włodzimierza Czarzastego i czeka na debatę plenarną.
- Do skierowania sprawy do Trybunału Stanu wystarczy 231 głosów, a dalszy bieg zależy od mobilizacji większości rządzącej w Sejmie.
Komisja kończy prace nad wnioskiem
Jak podał TVN24, poseł Lewicy Tomasz Trela mówi w "Rozmowie Piaseckiego", że koalicja rządząca chce przegłosować wniosek o postawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu wraz ze wszystkimi konsekwencjami tej decyzji.Polityk przypomina, że sejmowa komisja odpowiedzialności konstytucyjnej w piątek przyjmuje sprawozdanie z prac nad wstępnym wnioskiem i wnosi o pociągnięcie szefa banku centralnego do odpowiedzialności konstytucyjnej. Jak dodaje, raport trafia do marszałka Włodzimierza Czarzastego i czeka na rozpatrzenie na sali plenarnej.
Trela wskazuje także, że wobec Glapińskiego jest osiem konkretnych zarzutów. Podkreśla, że komisja pracuje nad sprawą od dwóch lat i z tego powodu koalicja nie zamierza odkładać raportu bez dalszych działań.
Znaczenie dla polityki i instytucji finansowych
Sprawa dotyczy prezesa NBP, a więc instytucji kluczowej dla polityki pieniężnej i wiarygodności krajowego systemu finansowego. Ewentualne skierowanie wniosku do Trybunału Stanu oznaczałoby przejście sporu z poziomu komisji sejmowej do formalnego etapu parlamentarno-prawnego.Trela mówi również, że z jego rozmów z prawnikami wynika, iż 231 głosów wystarcza, by skierować wniosek do Trybunału Stanu. To sugeruje, że dalszy bieg sprawy zależy teraz przede wszystkim od mobilizacji większości rządzącej podczas głosowania w Sejmie.
W naszej wcześniejszej publikacji omawialiśmy wniosek o postawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu oraz to, jak taka sytuacja mogłaby wpłynąć na bieżące działanie Rady Polityki Pieniężnej. Zwracaliśmy uwagę, że nawet przy nieobecności przewodniczącego RPP ma procedury zastępstw i może podejmować decyzje, w tym dotyczące stóp procentowych, co ma znaczenie dla ciągłości polityki pieniężnej.