UE utrzymuje limity przyłowów śledzia i dorsza na Bałtyku w 2027 roku
Ministrowie rolnictwa i rybołówstwa państw Unii Europejskiej uzgadniają w Luksemburgu kwoty połowowe na Morzu Bałtyckim na 2027 rok. Porozumienie oznacza pozostawienie bez zmian limitów przyłowów dla śledzia zachodniego oraz obu stad dorsza mimo wcześniejszej propozycji Komisji Europejskiej dotyczącej ich obniżenia.
Najważniejsze
- UE utrzyma limity przyłowów dorsza zachodniego, dorsza wschodniego i śledzia zachodniego na Bałtyku na poziomie 2026 roku w 2027 roku.
- Komisja Europejska proponowała cięcia dla tych stad o odpowiednio 88 proc., 51 proc. i 45 proc., lecz państwa członkowskie odrzuciły tę propozycję.
- Decyzja zapewnia brak zmian w zasadach działalności dla rybołówstwa w regionie Bałtyku i chroni interesy gospodarcze krajów, takich jak Polska.
Ustalenia dotyczące limitów na 2027 rok
Jak podaje TVN24 Biznes, przedstawiciele państw UE zdecydowali, że w przyszłym roku nie dojdzie do redukcji kwot przyłowów dla trzech stad na Bałtyku. Uzgodnienie obejmuje dorsza zachodniego, dorsza wschodniego oraz śledzia zachodniego, a limity pozostają na poziomie z obecnego roku.Komisja Europejska proponowała wcześniej ograniczenie przyłowów dla tych stad. Chodziło o cięcia o 88 proc. dla dorsza zachodniego, o 51 proc. dla dorsza wschodniego oraz o 45 proc. dla śledzia zachodniego.
Znaczenie decyzji dla regionu Bałtyku
Przyjęte porozumienie oznacza odejście od stanowiska forsowanego przez Komisję Europejską w negocjacjach dotyczących zarządzania zasobami rybnymi na Bałtyku. Polska sprzeciwiała się proponowanym cięciom, wskazując na potrzebę utrzymania obecnych limitów.Decyzja ministrów wyznacza ramy dla działalności sektora rybołówstwa na Bałtyku w 2027 roku. Dla krajów regionu oznacza to kontynuację obecnych zasad w odniesieniu do przypadkowych połowów śledzia i dorsza.
W naszej wcześniejszej publikacji o Baltic Economic Congress 2026 w Szczecinie opisywaliśmy debatę o rosnącym znaczeniu bezpieczeństwa i rozwoju gospodarczego regionu Morza Bałtyckiego. Zwracaliśmy uwagę na rolę polskich portów w łańcuchach dostaw oraz na działania deregulacyjne i inwestycyjne, które mają wzmacniać konkurencyjność gospodarki i odporność infrastruktury. Te wątki tworzą szersze tło dla obecnych decyzji regulacyjnych dotyczących zarządzania aktywnością gospodarczą na Bałtyku.