Tweet został usunięty przez autora.
Ale wszystko zapisaliśmy 🙂.
Sąd federalny w Stanach Zjednoczonych oddalił pozew przeciwko giełdzie kryptowalut Binance, jej założycielowi Changpengowi Zhao oraz operatorowi Binance.US - BAM Trading. Powodowie twierdzili, że działalność platformy mogła przyczynić się do finansowania organizacji terrorystycznych.
Ten artykuł został przetłumaczony z oryginału. Przeczytaj oryginalną wersję przygotowaną przez naszego korespondenta tutaj.
Sprawa została rozpatrzona przez Sąd Okręgowy Stanów Zjednoczonych dla Południowego Dystryktu Nowego Jorku. Sąd stwierdził, że przedstawione materiały nie wykazują bezpośredniego związku między działalnością Binance a konkretnymi atakami, donosi Cointelegraph.
Pozew został złożony w imieniu 535 osób powiązanych z ofiarami 64 ataków, które miały miejsce w latach 2016-2024. Materiały sprawy odnosiły się do grup takich jak Hamas, Hezbollah, ISIS, Al-Kaida i Palestyński Islamski Dżihad.
Powodowie opierali się na amerykańskiej ustawie antyterrorystycznej i ustawie o sprawiedliwości przeciwko sponsorom terroryzmu (JASTA). Według powodów naruszenie zasad sankcji i wymogów dotyczących przeciwdziałania praniu pieniędzy mogło umożliwić organizacjom terrorystycznym korzystanie z transferów kryptowalut.
Sędzia Jeannette A. Vargas stwierdziła jednak, że argumenty te są niewystarczające. Nawet gdyby założyć, że giełda była świadoma ryzyka, powodowie nadal musieli wykazać "świadomą i znaczącą pomoc" w konkretnych atakach. Sąd zauważył, że skarga opisuje możliwe naruszenia przepisów, ale nie łączy ich bezpośrednio z samymi atakami.
W materiałach sprawy wspomniano również o transakcjach wartych dziesiątki milionów dolarów, które mogły być powiązane z Hamasem i Palestyńskim Islamskim Dżihadem. Niemniej jednak sąd orzekł, że nie jest to wystarczające, aby pociągnąć firmę do odpowiedzialności na mocy JASTA.
Założyciel Binance Changpeng "CZ" Zhao skomentował decyzję w sieci społecznościowej X. Powiedział, że model ekonomiczny giełd kryptowalut nie zakłada współpracy z organizacjami terrorystycznymi.
"Nie ma absolutnie żadnego (0) motywu, aby jakikolwiek CEX miał cokolwiek wspólnego z terrorystami" - napisał Zhao. Według niego, takie podmioty nie generują trwałej działalności handlowej i zwykle tylko tymczasowo przenoszą fundusze za pośrednictwem platform.
.
Dyrektor ds. prawnych Binance, Eleanor Hughes, nazwała orzeczenie sądu "całkowitą windykacją". Firma uważa, że nawet jeśli sprawa zostanie ponownie rozpatrzona, jej podstawowe argumenty pozostaną niezmienione.
Jednocześnie sąd dał powodom 60 dni na złożenie poprawionej skargi. Jeśli zostaną przedłożone nowe materiały, sprawa może zostać ponownie rozpatrzona.
Pozew przeciwko Binance stał się jedną z największych spraw, w których platforma kryptowalutowa została oskarżona o pośrednie ułatwianie finansowania terroryzmu. Takie przypadki rodzą kluczowe pytanie - gdzie leży granica odpowiedzialności giełd za działania ich użytkowników.
W ostatnich latach giełdy kryptowalut znacząco wzmocniły procedury weryfikacji klientów i systemy monitorowania transakcji. Według firmy analitycznej Chainalysis, udział nielegalnych transakcji w gospodarce kryptowalutowej pozostaje stosunkowo niewielki i zwykle stanowi mniej niż 1% całkowitego wolumenu transakcji.
Jednocześnie organy regulacyjne w Stanach Zjednoczonych i innych krajach nadal zaostrzają wymagania dla platform w zakresie zgodności z przepisami AML i kontroli sankcji. Orzeczenie w sprawie Binance pokazuje, że pociągnięcie firmy kryptowalutowej do odpowiedzialności wymaga udowodnienia bezpośredniego związku między jej działaniami a konkretnym przestępstwem.
Dla branży decyzja ta może stać się punktem odniesienia dla przyszłych sporów prawnych dotyczących roli platform kryptowalutowych w dochodzeniach finansowych.
Czytaj także: Binance zaprzecza roszczeniom senatora USA w sprawie transakcji powiązanych z Iranem