Grayscale opóźnia przygotowania do IPO z powodu warunków rynkowych
Główny zarządzający aktywami, Grayscale, stał się kolejną firmą z branży krypto, która odłożyła swoje plany wejścia na giełdę z powodu sytuacji rynkowej, poinformowała osoba zaznajomiona ze sprawą.
Ten artykuł został przetłumaczony z oryginału. Przeczytaj oryginalną wersję przygotowaną przez naszego korespondenta tutaj.
Stamfordzka firma inwestycyjna wstrzymała przygotowania do IPO i według źródła najwcześniej wróci do tego procesu w czwartym kwartale. Osoba ta wypowiedziała się pod warunkiem zachowania anonimowości, ponieważ informacje są poufne, podał CoinDesk.
Grayscale, spółka zależna Digital Currency Group i jeden z największych na świecie zarządzających aktywami cyfrowymi, złożyła poufnie wniosek o IPO w USA w listopadzie ubiegłego roku. Firma znana jest również jako emitent Bitcoin Trust ETF (GBTC).
„Ze względu na okres wyciszenia narzucony przez SEC, nie możemy obecnie udzielać komentarzy” – powiedział rzecznik Grayscale.
Czym zajmuje się Grayscale
Grayscale to jedna z kluczowych platform inwestycyjnych na rynku aktywów cyfrowych. Firma zapewnia inwestorom instytucjonalnym i detalicznym regulowany dostęp do kryptowalut poprzez szeroką gamę produktów skoncentrowanych na pojedynczych aktywach, strategiach zdywersyfikowanych oraz tematycznych. Taki format pozwala inwestorom uzyskać ekspozycję na aktywa cyfrowe bez konieczności bezpośredniego zakupu, przechowywania czy zarządzania kryptowalutami.
Od momentu powstania w 2013 roku Grayscale odegrał znaczącą rolę w łączeniu tradycyjnych finansów z rynkiem krypto. Jednak plany wejścia na giełdę napotkały na pogarszające się warunki rynkowe.
Koniec sezonu IPO?
Firmy krypto wchodziły w 2026 rok z oczekiwaniem aktywnego sezonu IPO. Jednak nastroje gwałtownie się zmieniły: warunki rynkowe się pogorszyły, aktywność handlowa spadła, a słabe wyniki giełdowe niektórych niedawno notowanych spółek, w tym BitGo (BTGO), ostudziły entuzjazm wobec nowych IPO w branży krypto.
W tej sytuacji kilku dużych graczy zdecydowało się opóźnić swoje debiuty giełdowe. Wśród nich są Payward, spółka-matka Kraken; deweloper infrastruktury Ethereum Consensys; oraz producent portfeli sprzętowych Ledger. Firmy te czekają na stabilizację rynku, zanim powrócą do planów wejścia na giełdę.
Jednocześnie nie wszyscy uczestnicy rynku wstrzymują się z IPO. W zeszłym tygodniu Blockchain.com poinformował, że poufnie złożył wniosek o IPO w USA do Securities and Exchange Commission.
Dlaczego firmy krypto potrzebują IPO
Dla firm z branży krypto IPO to nie tylko sposób na pozyskanie kapitału, ale także próba uzyskania statusu bardziej dojrzałego i transparentnego biznesu. Debiut giełdowy otwiera dostęp do szerszego grona inwestorów, zwiększa rozpoznawalność marki i może ułatwić współpracę z bankami, klientami instytucjonalnymi oraz regulatorami. Dla branży postrzeganej od lat jako ryzykowna i słabo regulowana, wejście na giełdę staje się sposobem na pokazanie gotowości do działania według zasad tradycyjnego rynku finansowego.
Dodatkowo IPO daje wczesnym inwestorom i pracownikom możliwość realizacji części wartości firmy, a sama spółka zyskuje walutę w postaci notowanych publicznie akcji do przyszłych transakcji, przejęć i rozwoju produktów. Jednak dla firm krypto moment debiutu jest szczególnie istotny: ich wyceny są silnie uzależnione od warunków rynkowych, zainteresowania aktywami cyfrowymi i aktywności handlowej. Dlatego w słabym otoczeniu firmy takie jak Grayscale mogą opóźniać IPO, by uniknąć debiutu po zaniżonej cenie i utrwalenia niższej wyceny.
Dla przypomnienia, pod koniec ubiegłego roku Grayscale uruchomił pierwszy ETF na Chainlink.
Najnowsze wiadomości Kraken
bonus depozytowy dla wszystkich klientów
- Forex
- Crypto