Tweet został usunięty przez autora.
Ale wszystko zapisaliśmy 🙂.
W ciągu ostatniego roku rynek wymiany kryptowalut stał się bardziej konkurencyjny. Główne platformy nadal dominują, ale giełdy drugiego poziomu już depczą im po piętach. Inwestorzy coraz częściej korzystają z kontraktów futures, podczas gdy handel spot stopniowo schodzi na dalszy plan. Jakie inne zmiany zaszły w tym czasie i którym platformom udało się odnieść sukces?
Ten artykuł został przetłumaczony z oryginału. Przeczytaj oryginalną wersję przygotowaną przez naszego korespondenta tutaj.
Według nowego raportu CryptoQuant, w ogólnym rankingu giełd kryptowalut w 2025 r. prym wiodły MEXC, Binance i Bybit. Analitycy ocenili platformy pod kątem kilku parametrów jednocześnie: wolumenu obrotu, wzrostu obrotów, wielkości rezerw, przejrzystości Proof-of-Reserves, równowagi między spotem a instrumentami pochodnymi oraz dynamiki rezerw.
MEXC zajął pierwsze miejsce dzięki szybkiemu wzrostowi aktywności handlowej. Całkowity wolumen obrotu platformy osiągnął 10,4 bln USD, czyli o 4,9 bln USD więcej niż rok wcześniej. Główny wkład w ten wzrost miały kontrakty terminowe - instrumenty pochodne stanowią większość aktywności na giełdzie.
Binance zajęło drugie miejsce, ale pod względem skali pozostaje największą platformą na świecie. W 2025 r. całkowity wolumen obrotu giełdy osiągnął 32,4 bln USD, wzrastając o 4,2 bln USD w ciągu roku. Te wysokie wartości są napędzane zarówno przez transakcje spot, jak i instrumenty pochodne, a także duże rezerwy utrzymywane na platformie.
Trzecie miejsce przypadło Bybit. Giełda utrzymuje silną pozycję na rynku instrumentów pochodnych i wykazuje wysoki poziom przejrzystości. Jednocześnie jej wolumen obrotu kontraktami wieczystymi przekroczył 10 bilionów dolarów, co czyni platformę jednym z kluczowych centrów handlu lewarowanego.
Rozwój handlu instrumentami pochodnymi w dużej mierze wyjaśnia, dlaczego giełdy te znalazły się wśród liderów. W 2025 r. segment ten szybko się rozwinął i stał się głównym źródłem obrotu na większości głównych platform. Na wielu giełdach 70-90% wszystkich transakcji pochodzi obecnie z kontraktów perpetual futures, podczas gdy handel spot odgrywa drugorzędną rolę.
Binance pozostaje największą platformą do handlu instrumentami pochodnymi. Całkowity wolumen kontraktów perpetualnych będących przedmiotem obrotu na giełdzie osiągnął około 25 bilionów dolarów, czyli o 20% więcej niż rok wcześniej. Dla porównania, OKX zajmuje drugie miejsce z wolumenem około 11 bilionów dolarów, podczas gdy Bybit zajmuje trzecie miejsce z około 10 bilionami dolarów.
"Kontrakty terminowe skutecznie stały się centrum rynku kryptowalut. Ułatwiają handel z dźwignią, szybkie otwieranie pozycji i pracę z krótkoterminowymi ruchami cen. Nic więc dziwnego, że platformy instrumentów pochodnych wykazują obecnie najwyższy obrót" - zauważa trader kryptowalutowy Traders Union Viktoras Karapetyants.
Jednocześnie najszybszy wzrost jest często obserwowany wśród mniejszych platform. Na przykład na giełdzie Gate wolumen obrotu kontraktami perpetual futures wzrósł o około 468% w ciągu roku. Na Coinbase International liczba ta wzrosła o około 329%, podczas gdy na MEXC o około 90%. Innymi słowy, nowi gracze stopniowo przejmują część wolumenu obrotu od wieloletnich liderów rynku.
Chociaż instrumenty pochodne pchają rynek do przodu, handel spot nie zniknął - obecnie przypomina bardziej "warstwę bazową" wspierającą część płynności. Lider tutaj pozostaje ten sam: Binance, z wolumenem obrotu spot w wysokości 7 bilionów dolarów w 2025 roku - kilkakrotnie wyższym niż jego najbliżsi konkurenci.
Następna jest zwarta grupa, ale ze znaczną luką: Bybit z około 1,5 bln USD wolumenu spot i Crypto.com z około 1,3 bln USD.
Na tym tle najbardziej zauważalną zmianą jest wzrost giełd średniego szczebla. MEXC zwiększył swój wolumen spot o około 90% i przesunął się z 9. na 4. miejsce w rankingu spot.
Jeśli spojrzymy nie tylko na wielkość, ale także na dynamikę, płynność spot stopniowo rozprzestrzenia się na rynku. W ciągu roku wolumeny spot wzrosły o 54% na HTX, 51% na KuCoin, 50% na Bitget i 45% na Bullish.
Wolumeny handlowe nie są już jednak jedynym czynnikiem branym pod uwagę przez traderów. Po kryzysach z ostatnich lat coraz większą uwagę zwraca się na to, jak chętnie giełdy ujawniają swoje rezerwy i udowadniają swoją wypłacalność.
Pod tym względem KuCoin wypadł najlepiej. Giełda uzyskała 96,7 na 100 punktów w indeksie przejrzystości Proof-of-Reserves. Platforma publikuje adresy swoich portfeli, publikuje comiesięczne raporty oparte na drzewie Merkle i potwierdza dane za pośrednictwem zewnętrznych firm audytorskich.
Wysokie wyniki uzyskał również Bybit - około 93,2 punktu - podczas gdy Kraken wszedł do kategorii A dzięki publicznie dostępnym danym portfela i audytom rezerw.
Jednocześnie największe giełdy pod względem wolumenu obrotu wykazują skromniejsze wyniki: Indeks przejrzystości Binance wynosi 75,2 punktu, podczas gdy Coinbase uzyskuje około 44,3 punktu ze względu na brak pełnego ujawnienia adresu portfela i niemożność niezależnej weryfikacji sald użytkowników.
"Po historii FTX wielu traderów zaczęło zwracać większą uwagę na rezerwy giełdowe. Dziś nie wystarczy już po prostu mieć duże wolumeny - użytkownicy chcą zrozumieć, gdzie przechowywane są ich środki i czy można zweryfikować ich istnienie" - podkreśla Viktoras Karapetyants.
Warto również zauważyć, że konkurencja coraz bardziej koncentruje się nie tylko na wolumenach obrotu, ale także na konkretnych krajach i walutach. Poza rynkiem dolarowym, wiele giełd wypracowało sobie silną pozycję regionalną, a w niektórych przypadkach nie ma tam prawie żadnej konkurencji.
Przykładowo, w Korei Południowej niemal cały wolumen obrotu na parach z koreańskim wonem koncentruje się na lokalnych platformach Upbit i Bithumb. Tymczasem w przypadku par z turecką lirą (TRY), japońskim jenem (JPY) i polskim złotym (PLN), Binance dominuje i przechwytuje większość aktywności handlowej.
W Europie sytuacja jest bardziej konkurencyjna. Handel w euro (EUR) jest rozproszony na kilku giełdach - głównie Kraken i Binance, ale zauważalne wolumeny są również obecne na Coinbase, MEXC i OKX.
W parach z funtem brytyjskim (GBP) rynek jest skutecznie dzielony przez Kraken i Coinbase. Tymczasem w walutach takich jak frank szwajcarski (CHF) i dolar kanadyjski (CAD) Kraken również zajmuje wiodące pozycje.
Jak widzimy, rynek giełd kryptowalut staje się coraz bardziej zróżnicowany. Największe platformy nadal kontrolują większość obrotów, ale gracze średniego szczebla coraz częściej wykazują wzrost, aktywnie rozwijając swoje segmenty instrumentów pochodnych.
Jednocześnie płynność stopniowo rozprzestrzenia się na większą liczbę platform, a konkurencja o użytkowników nie ogranicza się już do jednego lub dwóch globalnych liderów.
W międzyczasie zmieniają się również kryteria stosowane przez traderów przy wyborze giełdy. Dziś liczą się nie tylko wolumeny obrotu, ale także przejrzystość rezerw, niezawodność infrastruktury i pozycja na rynkach regionalnych.
W rezultacie konkurencja między giełdami kryptowalut staje się coraz bardziej złożona: platformy konkurują na wielu frontach jednocześnie - od instrumentów pochodnych i handlu spot po zaufanie użytkowników i obecność geograficzną.