Tweet został usunięty przez autora.
Ale wszystko zapisaliśmy 🙂.
W branży kryptowalut projekty są zwykle oceniane na podstawie kapitalizacji rynkowej, liczby użytkowników i śmiałych obietnic technologicznych. Jednak rzeczywista ekonomia blockchainów często wygląda znacznie skromniej niż ich kampanie marketingowe i oczekiwania rynku. Uderzającym przykładem jest XRP - jedna z największych kryptowalut na świecie.
Ten artykuł został przetłumaczony z oryginału. Przeczytaj oryginalną wersję przygotowaną przez naszego korespondenta tutaj.
W ciągu ostatnich 24 godzin sieć spaliła tylko 479 XRP w opłatach transakcyjnych, co daje mniej niż 1 063 USD. Dzień wcześniej było to 690 XRP, a schemat ten stale się powtarza. Od trzech miesięcy nie było ani jednego dnia, w którym sieć spaliła opłaty o wartości przekraczającej 5000 USD, a większość dni mieści się w przedziale od 150 do 2000 USD. Są to wyjątkowo niskie liczby jak na blockchain, który posiada ponad 127 miliardów dolarów w aktywach natywnych.
Przyczyna tej ekonomicznej ciszy leży w konstrukcji XRP Ledger. Opłaty wewnątrz sieci nie są rozdzielane pomiędzy walidatorów i nie stanowią przychodu protokołu. Każda kwota zapłacona za transakcję jest po prostu spalana, nieodwracalnie zmniejszając podaż XRP. Model ten został zaprojektowany nie w celu zarabiania pieniędzy, ale w celu zapobiegania spamowi w sieci. Zakłada on, że nawet mikroskopijne zmniejszenie podaży powinno z czasem pozytywnie wpłynąć na cenę aktywa, o ile popyt pozostaje stabilny.
W praktyce oznacza to, że XRP brakuje zarówno warstwy bezpieczeństwa finansowego, jak i mechanizmów, które tworzą wewnętrzną ekonomię w większości innych blockchainów. Walidatorzy nie otrzymują opłat, nie konkurują o nagrody i nie mają materialnych zachęt porównywalnych z górnikami Bitcoina lub stakerami Ethereum - ci ostatni działają w sieci, która w szczytowych okresach generuje dziesiątki milionów dolarów opłat dziennie. Cała sieć XRP działa w oparciu o entuzjazm technologiczny i konsensus, a nie model ekonomiczny.
Takie liczby nieuchronnie budzą wątpliwości co do tego, czy kapitalizacja rynkowa XRP odpowiada jej rzeczywistej działalności gospodarczej. Analitycy i komentatorzy zauważają, że w ostatnich miesiącach DefiLlama wielokrotnie odnotowywała dzienne przychody w księdze XRP Ledger w przedziale 303 USD, a czasem nawet 149 USD. W tradycyjnych modelach finansowych aktywa o tak niskich przychodach i tak wysokiej wycenie byłyby często uważane za przewartościowane lub oparte na niepełnych danych dotyczących ich rzeczywistych czynników wpływających na wartość.
Krytycy podnoszą również obawy dotyczące fundamentalnej przejrzystości, w tym w kontekście historii wczesnych głównych posiadaczy aktywów. W przeciwieństwie do Ethereum czy Bitcoina, XRP nie wykazuje prawie żadnych wskaźników ekonomicznych, które pozwoliłyby analitykom ocenić kondycję sieci, intensywność użytkowania lub zdolność skalowania. Zwolennicy XRP podkreślają, że model ten nie jest wadą, ale celowym wyborem projektowym. Tanie transakcje zapewniają szybkie i dostępne płatności, czyniąc sieć atrakcyjną dla systemów bankowych i przelewów międzybankowych.
Model ten może funkcjonować skutecznie tak długo, jak długo popyt zewnętrzny na token pozostaje stabilny. Jeśli jednak rynek powróci do fundamentalnej oceny aktywów, obecna równowaga między kapitalizacją XRP a jego rzeczywistą aktywnością gospodarczą może zostać ponownie oceniona.
Odpowiedź zależy od tego, jak inwestorzy interpretują ten projekt. Jeśli XRP jest przede wszystkim szybkim i wydajnym systemem płatności, niskie przychody jedynie potwierdzają jego zamierzony model. Jeśli jednak inwestorzy oczekują, że aktywa będą odzwierciedlać fundamentalne wskaźniki, różnica między 127 miliardami dolarów kapitalizacji a 149-1600 dolarów rzeczywistych dziennych przychodów z opłat wydaje się zbyt znacząca, by ją zignorować.
XRP pozostaje wyjątkowym zjawiskiem: siecią o ogromnej wycenie, ale prawie bez znaczących przychodów. Może to być cecha wydajności - lub potencjalna słabość. Nadchodzące lata pokażą, czy taki model może przetrwać w coraz bardziej wymagającym środowisku rynkowym.