Europa szykuje się na wzrost kosztów energii i ryzyko reglamentacji paliw
Po zamknięciu cieśniny Ormuz przez Iran skutki kryzysu energetycznego najmocniej odczuwa Azja, ale presja na ceny paliw i gazu coraz wyraźniej przesuwa się także na Europę. Eksperci oceniają, że nawet przy uniknięciu fizycznych niedoborów kontynent stoi wobec długotrwałego wzrostu kosztów importu i możliwych ograniczeń popytu w transporcie.
Najważniejsze
- Europa stoi przed ryzykiem reglamentacji paliw i dalszych wzrostów cen energii w razie eskalacji konfliktu oraz uderzeń w infrastrukturę Zatoki Perskiej.
- Udział OZE w zużyciu energii w UE wynosił 25,2 proc. w 2024 roku, z celem 42,5 proc. na 2030 rok, przy jednoczesnym wzroście wydatków na import paliw kopalnych o ponad 22 mld euro w 44 dni konfliktu w Iranie.
- MAE ocenia obecny kryzys energetyczny jako poważniejszy niż epizody z 1973, 1979 i 2022 roku razem, a europejskie działania skutkują wyższymi kosztami energii i rosnącą presją inflacyjną.
Scenariusze kryzysu i działania oszczędnościowe
Jak podaje Forbes.pl, Jakub Wiech, dziennikarz i ekspert sektora energetycznego, ocenia, że w pesymistycznym scenariuszu w Europie nie można wykluczyć reglamentacji paliw. Taki wariant zakłada przedłużenie lub eskalację konfliktu, w tym uderzenia w irańską i zatokową infrastrukturę energetyczną, co mogłoby przełożyć się na poważne deficyty surowców i zaburzenia dostaw.W Azji rządy już wdrażają restrykcyjne środki oszczędzania energii. Pakistan skraca tydzień pracy w urzędach do czterech dni, ogranicza dodatki paliwowe i zmniejsza wykorzystanie pojazdów rządowych, a Filipiny i Tajlandia promują pracę zdalną, wspólne dojazdy i ręczne zarządzanie dystrybucją paliw. W części państw regionu, w tym w Indonezji, Mjanmie, Sri Lance i Bangladeszu, obowiązuje racjonowanie paliwa, a lokalnie pojawiają się także planowane przerwy w dostawach energii.
Według przywołanych w tekście danych instytutu Ifo przed wybuchem wojny przez Ormuz przechodziło około 6,2 proc. unijnego importu ropy i 8,7 proc. importu LNG. Autorzy scenariuszy podkreślają jednak, że dla Europy równie istotny jak sam wolumen jest efekt cenowy, bo napięcia podnoszą koszty transportu, ubezpieczenia i budowy zapasów.
Scenariusz umiarkowany zakłada powolne udrażnianie szlaku i okresowe eskalacje, które latami obciążają wybrane segmenty rynku, takie jak diesel, paliwo lotnicze czy hel. Nawet wariant najbardziej optymistyczny, oparty na trwałym porozumieniu między U.S. a Iranem i szybkiej odbudowie mocy, oznacza powrót do normalności liczony w miesiącach, a nie w tygodniach.
Wpływ na Europę i przyspieszenie transformacji
W Europie reakcja koncentruje się na łagodzeniu skutków cenowych, między innymi przez obniżki VAT, akcyzy, limity cenowe oraz dopłaty. Komisja Europejska zwraca się do państw członkowskich o rozważenie dobrowolnych działań ograniczających popyt, głównie w transporcie, a doświadczenia z kryzysów naftowych lat 70. wracają do debaty wraz z obawami o zakazy jazdy lub limity tankowania.Eksperci wskazują, że obecny szok może jednocześnie przyspieszać inwestycje w OZE i energetykę jądrową. Szef MAE Fatih Birol ocenia, że kryzys jest poważniejszy niż epizody z 1973, 1979 i 2022 roku łącznie, ale zarazem może przebudować architekturę światowego systemu energetycznego i zwiększyć tempo odchodzenia od paliw kopalnych.
Europa od 2022 roku ogranicza zależność od rosyjskich surowców i zwiększa udział odnawialnych źródeł, lecz pozostaje wrażliwa na importowane paliwa. W tekście wskazano, że udział OZE w końcowym zużyciu energii w UE wynosił 25,2 proc. w 2024 roku, wciąż poniżej tempa potrzebnego do realizacji celu 42,5 proc. do 2030 roku, podczas gdy rachunek Unii za import paliw kopalnych w ciągu 44 dni wojny w Iranie wzrósł o ponad 22 mld euro.
Debata o kosztach transformacji ponownie obejmuje system ETS, który według zwolenników wzmacnia odporność Europy przez zmniejszanie importu surowców, ale według krytyków podnosi koszty energii i obciąża konkurencyjność przemysłu. Rosnące ceny energii już wpływają na gospodarki, zwiększając presję inflacyjną i ryzyko politycznych napięć wokół dalszego kierunku polityki energetycznej.
W naszym wcześniejszym materiale o przedłużeniu czasowych obniżek VAT i akcyzy na paliwa opisaliśmy, że rząd utrzymał ulgi podatkowe w ramach pakietu paliwowego do 15 maja 2026 r., aby ograniczać presję cenową przy utrzymującej się niestabilności na rynku. Wyjaśnialiśmy też, że tłem decyzji są napięcia na Bliskim Wschodzie i związana z nimi premia za ryzyko, która potrafi szybko podbijać notowania ropy mimo mieszanych danych fundamentalnych.
Najnowsze wiadomości Natural Gas
bonus depozytowy dla wszystkich klientów
- Forex
- Crypto