ElektroEko i WEEE Forum wskazują ryzyka dla producentów w systemie ZSEE w Polsce
Debata o przyszłości systemu zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego w Polsce nabiera znaczenia przed planowaną na koniec 2026 roku rewizją unijnej dyrektywy WEEE. Opublikowany wcześniej raport ElektroEko i WEEE Forum wskazuje, że obecne zasady mogą zwiększać koszty po stronie producentów i ostatecznie konsumentów, mimo wysokiego poziomu zbiórki elektroodpadów w kraju.
Najważniejsze
- Raport '20 lat systemu ZSEE w Polsce' identyfikuje dwanaście filarów oraz ryzyka monopolizacji i dumpingu w systemie Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta.
- Komisja Europejska proponuje opłatę 2 euro za kilogram niezebranego sprzętu, co może przenieść 15 mld euro rocznie kosztów na producentów i konsumentów.
- Rewizja dyrektywy WEEE zaplanowana na koniec 2026 roku zdecyduje, czy system UE skupi się na realnej zbiórce i recyklingu czy na wzroście obciążeń kosztowych.
Raport opisuje słabości modelu ROP
Jak podaje ElektroEko, raport „20 lat systemu ZSEE w Polsce” był pierwszym dokumentem kompleksowo opisującym przeszłość, teraźniejszość i przyszłość branży elektroodpadów w Polsce i UE. Opracowanie identyfikuje dwanaście filarów nowoczesnego systemu Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta i było omawiane podczas konferencji w Parlamencie w grudniu 2025 roku z udziałem posłów, senatorów oraz przedstawicieli Ministerstwa Klimatu i Środowiska.Prezes ElektroEko Grzegorz Skrzypczak ocenia, że wprowadzający finansują cały mechanizm, ale nie mają realnego wpływu na jego efektywność, ponieważ nie kontrolują infrastruktury zbierania ani procesów przetwarzania. Według raportu dodatkowym problemem w Polsce są powiązania kapitałowe części organizacji odzysku z zakładami przetwarzania ZSEE, co może sprzyjać kierowaniu strumienia sprzętu do powiązanych podmiotów niezależnie od ceny i jakości usług, a w efekcie prowadzić do dumpingu cenowego i monopolizacji rynku.
Materiał wskazuje też na nowe ryzyko regulacyjne w UE. Komisja Europejska proponuje opłatę 2 euro za kilogram niezebranego sprzętu jako nowy zasób własny Unii, a wpływy z tego mechanizmu są szacowane na 15 mld euro rocznie. Według cytowanego w tekście Pascala Leroya oznacza to, że środki trafiają do budżetu UE, a nie do systemu zbierania, podczas gdy państwa członkowskie prawdopodobnie przerzucają ten koszt na producentów, a następnie na konsumentów.
Wysoka zbiórka nie usuwa presji kosztowej
ElektroEko podkreśla, że pozostaje jedyną organizacją odzysku ZSEE w Polsce kontrolowaną wyłącznie przez producentów i importerów sprzętu, co ma zapewniać reprezentowanie interesów wprowadzających. Organizacja, będąca jedynym polskim członkiem WEEE Forum, przez 20 lat finansuje recykling około 2 mln ton ZSEE, przeznaczając na system około 830 mln zł.Polska zbiera 15,21 kg elektroodpadów na mieszkańca, co daje jej siódme miejsce w Europie przy średniej UE wynoszącej 11,61 kg, jednak raport kwestionuje wiarygodność obecnej metody pomiaru. Leroy wskazuje, że szacowanie masy wygenerowanych elektroodpadów daje bardziej wiarygodną podstawę do wyznaczania celów zbiórki niż obecna metoda oparta na masie sprzętu wprowadzonego na rynek.
W ocenie autorów kierunek zmian rozstrzyga się wraz z przygotowywaną na koniec 2026 roku rewizją dyrektywy WEEE w ramach Circular Economy Act. Od tego procesu zależy, czy europejski system gospodarowania elektroodpadami wzmacnia realną zbiórkę i recykling, czy przede wszystkim zwiększa obciążenia finansowe dla sektora.
W naszym wcześniejszym materiale opisywaliśmy rozszerzenie opłaty reprograficznej po 15 latach przerwy, które objęło m.in. smartfony, tablety, laptopy i komputery ze stawką 1% wartości. Zmiana ma zwiększyć wpływy organizacji zbiorowego zarządzania o ok. 150–200 mln zł rocznie, jednak producenci i importerzy ostrzegali, że dodatkowe koszty mogą zostać przerzucone na rynek i podnieść ceny sprzętu dla konsumentów.
Najnowsze wiadomości Government
bonus depozytowy dla wszystkich klientów
- Forex
- Crypto