Polska wzmacnia przygotowania bezpieczeństwa po ostrzeżeniach o możliwej rosyjskiej prowokacji
Wobec rosnących obaw o sytuację bezpieczeństwa w regionie polski rząd deklaruje intensywne przygotowania na różne scenariusze. Premier Donald Tusk wskazuje, że najbliższe miesiące mogą być krytyczne, zwłaszcza dla państw nadbałtyckich, a zagrożenia są monitorowane także dzięki informacjom od sojuszników.
Najważniejsze
- Premier Donald Tusk potwierdza, że Polska wzmacnia przygotowania bezpieczeństwa po sygnałach wywiadowczych o możliwej rosyjskiej prowokacji.
- Tusk zaznacza, iż zmieniający się charakter wojny w Ukrainie oznacza podwyższone ryzyko działań hybrydowych w regionie w nadchodzących miesiącach.
- Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreśla, że rząd traktuje zagrożenia bardzo poważnie i intensyfikuje działania na rzecz bezpieczeństwa narodowego.
Rząd reaguje na sygnały wywiadowcze
Jak podaje TVN24, premier Donald Tusk odnosi się do doniesień medialnych, według których U.S. miały ostrzec Polskę przed możliwą rosyjską prowokacją. Podczas piątkowej konferencji prasowej szef rządu mówi, że wcześniej zwracał uwagę na realne ryzyko takich działań, a od tego czasu podobne komunikaty napływają od służb wywiadowczych państw UE i NATO w regionie.Tusk podkreśla, że Polska bardzo intensywnie przygotowuje się do różnych scenariuszy. Zaznacza jednocześnie, że nie chce nikogo straszyć, ale zmieniający się charakter wojny w Ukrainie sprawia, że najbliższe miesiące mogą być szczególnie trudne z punktu widzenia bezpieczeństwa.
Presja bezpieczeństwa w regionie
Premier ocenia, że obawy są szczególnie odczuwalne w państwach nadbałtyckich. Dodaje, że zagrożeń nie wolno lekceważyć i że państwo powinno równocześnie zachować spokój oraz przygotowywać się na różne sytuacje.Do sprawy odnoszą się także ministrowie Radosław Sikorski i Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef MON stwierdza, że tego rodzaju informacje są traktowane bardzo poważnie, dlatego rząd stale pracuje nad dalszym wzmacnianiem bezpieczeństwa Polski.
W naszej wcześniejszej publikacji o sygnałach dotyczących możliwej rosyjskiej prowokacji opisywaliśmy, że polskie władze przed szczytem NATO w Ankarze weszły w tryb pełnej mobilizacji w sprawach bezpieczeństwa. Relacjonowaliśmy też ostrzegawczy przekaz kierowany do Moskwy oraz deklaracje ministrów Radosława Sikorskiego i Władysława Kosiniaka-Kamysza, że doniesienia są traktowane bardzo poważnie, a państwo wzmacnia przygotowania na różne scenariusze.