Mercedes zwiększa moce na Węgrzech, Polska może być kolejnym celem inwestycji
Europejski sektor motoryzacyjny działa pod rosnącą presją kosztową i konkurencją z Chin, a producenci równolegle szukają oszczędności oraz nowych mocy w Europie Środkowej. Na tym tle Mercedes kończy rozbudowę zakładu w węgierskim Kecskemét za około 1 mld euro, a w Polsce przygotowuje kolejny etap projektu w Jaworze.
Najważniejsze
- Mercedes inwestuje około 1 mld euro w rozbudowę fabryki Kecskemét na Węgrzech, zwiększając moce produkcyjne do 400 tys. samochodów rocznie.
- Zysk netto Mercedesa za 2025 r. spada o 48 proc. rok do roku do 5,3 mld euro, a EBIT z 13,6 mld euro do 5,8 mld euro, odzwierciedlając presję konkurencyjną i kosztową.
- Mercedes przygotowuje przeniesienie produkcji Sprintera do fabryki w Jaworze, potencjalnie czyniąc Polskę kolejnym kluczowym centrum inwestycyjnym przy niskich kosztach pracy.
Rozbudowa zakładu i plan produkcyjny
Jak opisuje Forbes Gospodarka, rozbudowana fabryka Mercedesa w Kecskemét na Węgrzech staje się pierwszym europejskim zakładem koncernu, w którym kontrola jakości wnętrza auta jest w dużej mierze prowadzona przez zautomatyzowany system stosowany wcześniej tylko w Chinach. Inwestycja wpisuje się w szerszy program zwiększania efektywności, wykorzystania cyfrowych bliźniaków i obniżania kosztów przed uruchomieniem produkcji.Od 2022 r. Mercedes inwestuje w Kecskemét około 1 mld euro, lokując tam produkcję nowej elektrycznej klasy C oraz fabrykę baterii. Po rozbudowie powierzchnia zakładu rośnie z 200 do 440 hektarów, a moce produkcyjne zwiększają się ze 100 tys. do 400 tys. samochodów rocznie. Oprócz dotychczasowych modeli GLB w fabryce ma też powstawać nowa wersja klasy G.
Ponowne otwarcie zakładu odbywa się 13 lipca z udziałem premiera Węgier Pétera Magyara i CEO Mercedesa Oli Källeniusa. Ruch Mercedesa zbiegł się w czasie z napięciami wokół Volkswagena, gdzie według doniesień medialnych rozważane są głębsze cięcia zatrudnienia i zamknięcia części fabryk, choć sam Volkswagen nadal rozwija też moce w regionie, między innymi we Wrześni.
Sytuacja finansowa Mercedesa pozostaje jednak wymagająca. Przy przychodach 132,2 mld euro i sprzedaży 2,2 mln samochodów osobowych oraz vanów zysk netto koncernu za 2025 r. wynosi 5,3 mld euro, czyli o 48 proc. mniej rok do roku, a EBIT spada do 5,8 mld euro z 13,6 mld euro. Michael Schiebe, członek zarządu odpowiedzialny za produkcję i łańcuch dostaw, unika wskazania celu sprzedaży aut elektrycznych w Europie do 2035 r., podkreślając zależność od regulacji.
Presja chińskiej konkurencji i znaczenie dla Polski
Rosnąca konkurencja z Chin zmienia warunki działania europejskich producentów. Według danych ACEA udział samochodów wyprodukowanych w Chinach w rejestracjach w UE rośnie z 5 proc. w 2024 r. do 7 proc. rok później, a według T&E chińskie marki mają na początku 2026 r. 17 proc. rynku aut elektrycznych w UE. Jednocześnie producenci z Chin zwiększają obecność w hybrydach plug-in i rozwijają własne moce w Europie, czego przykładem jest fabryka BYD w węgierskim Szegedzie.Schiebe określa Chiny jako swego rodzaju obóz treningowy dla Mercedesa, bo właśnie tam koncern uczy się reagować na wyjątkowo silną konkurencję kosztową i produktową. To ma znaczenie także dla Europy, ponieważ presja marżowa w Chinach już osłabia wyniki grupy, a spadek sprzedaży Mercedesa na tamtejszym rynku w 2025 r. pokazuje, że nawet segment premium nie jest odporny na lokalnych rywali.
Dla Polski ważne jest to, że Mercedes rozwija również zakład w Jaworze na Dolnym Śląsku. Na terenie działającej od 2019 r. fabryki silników i ogniw bateryjnych koncern przygotowuje przeniesienie produkcji dostawczego Sprintera, zarówno w wersji elektrycznej, jak i spalinowej, a skala inwestycji ma być porównywalna z projektem w Kecskemét.
Termin uruchomienia produkcji w Jaworze nie jest podawany, wiadomo jedynie, że nie nastąpi to w tym roku. Polska pozostaje jednak konkurencyjna kosztowo na tle Niemiec, a przy średnich kosztach pracy niższych niż na zachodzie Europy może stać się kolejnym ważnym ogniwem regionalnej strategii Mercedesa wobec presji kosztów, transformacji napędów i rywalizacji z Azją.
We wcześniejszym materiale opisywaliśmy propozycję Komisji Europejskiej dotyczącą rewizji systemu EU ETS, która ma spowolnić tempo redukcji emisji i przesunąć koniec wycofywania uprawnień do 2049 r. Zwracaliśmy uwagę na przedłużenie Funduszu Modernizacyjnego oraz nowe instrumenty wsparcia inwestycji, a także na budowanie przez Polskę koalicji państw, która może wzmocnić jej pozycję w dalszych negocjacjach. Ten kontekst jest istotny dla branży motoryzacyjnej, bo koszty energii i tempo transformacji regulacyjnej wpływają na decyzje inwestycyjne producentów, takich jak Mercedes.
Najnowsze wiadomości BYD
- Forex
- Crypto