Sprawa Zondacrypto, prokuratura stawia zarzuty zatrzymanemu Romanowi Ż.
W śledztwie dotyczącym Zondacrypto ponownie doprowadzono Romana Ż. do prokuratury, gdzie po drugim przesłuchaniu usłyszał zarzuty. Sprawa dotyczy postaci od lat łączonej z kulisami działania giełdy kryptowalut, a obrona wskazuje, że ma też zostać złożony wniosek o tymczasowy areszt.
Najważniejsze
- Prokuratura postawiła zarzuty Romanowi Ż., domniemanemu rzeczywistemu twórcy giełdy Zondacrypto, po drugim przesłuchaniu i planuje wniosek o tymczasowy areszt.
- Śledczy podają, że Roman Ż., osoby już wcześniej wielokrotnie skazany prawomocnie, miał finansować rozwój giełdy, ukrywając swoją tożsamość we władzach spółki.
- Zatrzymanie Romana Ż. przez obawy o jego ucieczkę do Chin zwiększa presję na wiarygodność kryptowalutowych firm w Polsce i ich nadzór właścicielski.
Tło zarzutów i rola Romana Ż.
Jak podał TVN24, reporter "Superwizjera" Michał Fuja przedstawia Romana Ż. jako osobę, która od początku miała stać za giełdą i kierować Sylwestrem Suszkiem. Dziennikarz relacjonuje, że on i Patryk Szczepaniak poznali tę postać siedem lat temu podczas prac nad pierwszym reportażem o giełdzie kryptowalut i już wtedy próbowali z nim rozmawiać.Według relacji Fui, Roman Ż. miał finansować rozwój giełdy, ale nie mógł oficjalnie figurować w dokumentach spółki ani w rejestrach. Jak wyjaśniał reporter, na tym etapie miał już osiem prawomocnych wyroków sądów w różnych częściach Polski, między innymi za sutenerstwo, rozboje i wprowadzanie fałszywych pieniędzy do obrotu.
Znaczenie sprawy dla rynku krypto w Polsce
Po drugim przesłuchaniu w prokuraturze Roman Ż. usłyszał zarzuty. Według relacji jego obrońcy ma również zostać skierowany wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztu.Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek wyjaśnia, że zatrzymanie nastąpiło dlatego, iż Roman Ż. miał chcieć zbiec do Chin. Sprawa zwiększa presję wokół wiarygodności podmiotów działających na rynku kryptowalut w Polsce i ponownie kieruje uwagę na zaplecze właścicielskie oraz nadzór nad tego typu działalnością.
W naszej wcześniejszej publikacji o zatrzymaniu Romana Ż. w śledztwie dotyczącym Zondacrypto opisywaliśmy, że sprawa weszła w kolejny etap po weekendowym zatrzymaniu i ponownym doprowadzeniu podejrzanego do katowickiej prokuratury. Wskazywaliśmy też na przyspieszenie działań śledczych z powodu obaw o wyjazd do Chin oraz na biznesowe powiązania Romana Ż. z Sylwestrem Suszkiem i dawną giełdą BitBay, co zwiększa wagę sprawy dla wiarygodności rynku krypto w Polsce.