Kraków szykuje cięcia wydatków w obliczu rosnącego zadłużenia miasta
Przedterminowa kampania prezydencka w Krakowie toczy się pod presją oszczędności, a kosztowne obietnice wyborcze schodzą na dalszy plan. Miasto jest zadłużone na około 8 mld zł, a według prognoz jego zobowiązania mają przekroczyć 9,5 mld zł pod koniec 2028 roku.
Najważniejsze
- Kraków zwiększył zadłużenie do około 8 mld zł, czyli o 2 mld zł więcej niż w 2024 roku, a prognoza na koniec 2028 roku przekracza 9,5 mld zł.
- Obowiązujące do 2029 roku pandemiczne przepisy umożliwiają Krakowowi większą elastyczność w zadłużaniu i pozwoliły na zaciągnięcie kolejnej pożyczki do rolowania długu.
- Kandydaci na prezydenta miasta proponują ograniczenie wydatków, redukcję zatrudnienia i selektywną rezygnację z inwestycji, mimo obecności kosztownych planów infrastrukturalnych.
Rosnący dług zawęża pole manewru kandydatów
Jak podaje TVN24, ekonomista prof. Mariusz Sokołowicz ocenia, że bez względu na wynik wyborów nowy prezydent Krakowa powinien zacząć kadencję od niepopularnych decyzji oszczędnościowych. W praktyce może to oznaczać ograniczenie zatrudnienia w urzędzie, redukcję części bieżących wydatków oraz rezygnację z wybranych inwestycji.Debata o finansach miasta pozostaje jednym z głównych tematów trwającej kampanii. Obecne zadłużenie Krakowa wynosi około 8 mld zł, czyli o 2 mld zł więcej niż w 2024 roku, gdy urząd opuszczał Jacek Majchrowski; dług wzrósł także za kadencji Aleksandra Miszalskiego, odwołanego w referendum w maju bieżącego roku.
Według prognoz szczyt zadłużenia przypada na koniec 2028 roku, kiedy zobowiązania miasta mają przekroczyć 9,5 mld zł. Oznacza to, że kolejna kampania samorządowa, planowana na wiosnę 2029 roku, przypadnie prawdopodobnie na okres największej presji na miejski budżet.
Ulgi prawne dają czas, ale nie rozwiązują problemu
Do 2029 roku obowiązują przepisy przyjęte po pandemii COVID-19, które pozwalają samorządom na większą swobodę w zadłużaniu się. Dzięki temu Kraków utrzymuje obecnie względny bufor finansowy, a komisarz Stanisław Kracik uzyskał zgodę Regionalnej Izby Obrachunkowej na pożyczkę służącą do rolowania długu, czyli spłacie wcześniej zaciągniętych zobowiązań.Dotychczasowe władze miasta wskazywały, że źródłem problemów są skutki Polskiego Ładu oraz luka oświatowa. Jesienią ubiegłego roku urzędnicy podkreślali, że reformy podatkowe miały kosztować Kraków ponad 1,6 mld zł utraconych dochodów, podczas gdy krytycy władz obarczają odpowiedzialnością politykę życia na kredyt, słabe zarządzanie finansami i rozrost administracji.
W efekcie programy kandydatów są ostrożniejsze niż w poprzednich kampaniach, choć nadal pojawiają się kosztowne propozycje. Wśród nich są budowa tras Pychowickiej i Zwierzynieckiej, obniżenie cen komunikacji miejskiej, nowe akademiki oraz kolejne połączenia tramwajowe, między innymi na Kliny i do osiedla Złocień.
W naszej wcześniejszej analizie obniżenia ratingu Polski przez Moody’s do A3 omawialiśmy, że decyzja była powiązana z oczekiwanym trwałym pogorszeniem kondycji fiskalnej, utrzymującymi się wysokimi deficytami oraz rosnącymi kosztami obsługi długu. Zwracaliśmy też uwagę, że mimo obniżki perspektywa została podniesiona do stabilnej, a agencja wskazywała na presję wydatków publicznych i ryzyko dalszego wzrostu zadłużenia sektora publicznego.