Polski przemysł pozostaje pod presją, PMI w kwietniu rośnie do 48,8 pkt.
Polski sektor przemysłowy wchodzi w drugi kwartał z PMI nadal poniżej granicy 50 pkt., co sygnalizuje utrzymujące się pogorszenie koniunktury. Kwietniowy odczyt wzrasta jedynie symbolicznie do 48,8 pkt. z 48,7 pkt. w marcu, a ekonomiści wskazują na słaby popyt, rosnące koszty i zakłócenia dostaw.
Najważniejsze
- Polski PMI wzrósł w kwietniu do 48,8 pkt., lecz struktura indeksu pozostaje niepokojąca z powodu słabego popytu i spadającej produkcji.
- Ekonomiści ING BSK podkreślają, że wzrost PMI wynika głównie z wydłużenia dostaw wywołanego problemami logistycznymi związanymi z wojną, a nie poprawą koniunktury.
- Firmy podnoszą ceny najszybciej od czerwca 2022 r., co może przełożyć się na wyższą inflację i niższe tempo wzrostu PKB.
Oceny ekonomistów i skutki dla gospodarki
Ekonomiści ING BSK oceniają, że polski przemysł przechodzi w „tryb kryzysowy”, mimo niewielkiego wzrostu głównego wskaźnika. Zwracają uwagę, że techniczne podbicie PMI przez wydłużenie dostaw nie oznacza poprawy koniunktury, lecz wynika z problemów logistycznych związanych z wojną.Podobnie główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek podkreśla, że struktura indeksu pozostaje niepokojąca. Jej zdaniem poprawę wskaźnika napędzają wyłącznie subindeksy podażowe, podczas gdy popyt pozostaje słaby, produkcja nadal spada, a firmy ograniczają zatrudnienie już dwunasty miesiąc z rzędu.
Kurtek wskazuje także, że producenci przenoszą wyższe koszty na odbiorców, podnosząc ceny najszybciej od czerwca 2022 roku. W jej ocenie może to oznaczać podwyższoną inflację w gospodarce i niższe od wcześniejszych oczekiwań tempo wzrostu PKB, a marcowy skok produkcji był raczej efektem gromadzenia zapasów niż trwałej poprawy popytu.
W naszym wcześniejszym materiale o kryzysie energetycznym po zamknięciu cieśniny Ormuz przez Iran opisaliśmy, jak napięcia na Bliskim Wschodzie podbijają koszty importu paliw do Europy i zwiększają presję inflacyjną, nawet bez fizycznych niedoborów. Wskazywaliśmy też, że w razie eskalacji rośnie ryzyko dalszych wzrostów cen energii, ograniczeń popytu w transporcie oraz działań osłonowych państw, co może uderzać w konkurencyjność gospodarki.
Najnowsze wiadomości Roman Reher
- Forex
- Crypto