KAS kwestionuje wynagrodzenia w spółkach Skarbu Państwa, sprawa trafia do prokuratury
Kontrola wynagrodzeń w spółkach Skarbu Państwa z lat 2020-2023 prowadzi do zawiadomienia o możliwych nieprawidłowościach na kwotę blisko 68,5 mln zł. Postępowanie sprawdzające już trwa, a dokument po analizie w Prokuraturze Krajowej trafił do Prokuratury Regionalnej w Katowicach.
Najważniejsze
- Krajowa Administracja Skarbowa zarzuca naruszenie przepisów przy wypłacie 68 mln 473 tys. 933,70 zł członkom władz spółek Skarbu Państwa i kieruje sprawę do Prokuratury.
- KAS wskazuje na odpowiedzialność byłego ministra Jacka Sasina, z Orlenem (19 mln zł), PZU (11 mln zł), KGHM (10 mln zł) jako głównymi beneficjentami nadlimitowych wynagrodzeń.
- Spółki takie jak Orlen, Lotos i Grupa Azoty kwestionują ustawowe limity wynagrodzeń mimo opinii Prokuratorii Generalnej z 2024 roku potwierdzającej ich obowiązywanie.
Ustalenia kontroli i skala wypłat
Jak podał TVN24, Krajowa Administracja Skarbowa wylicza, że członkom zarządów i rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa wypłacono z naruszeniem przepisów 68 mln 473 tys. 933,70 zł. Zawiadomienie w ostatnich dniach kwietnia trafiło do departamentu przestępczości ekonomicznej Prokuratury Krajowej, a następnie zostało przekazane do Prokuratury Regionalnej w Katowicach.Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak informuje, że trwa postępowanie sprawdzające. KAS ocenia, że odpowiedzialność za sytuację może ponosić były minister aktywów państwowych Jacek Sasin, który według treści zawiadomienia miał uchylać się od obowiązku działań zapewniających stosowanie zasad wynagradzania w nadzorowanych spółkach.
Najwyższe kwoty ponad ustawowe limity, według wyliczeń KAS, dotyczą Orlenu, gdzie chodzi o około 19 mln zł. Dalej znajdują się PZU z kwotą 11 mln zł, KGHM z 10 mln zł, PKO BP z 7 mln zł, Totalizator Sportowy z 6 mln zł oraz Polska Grupa Lotnicza z niemal 6 mln zł.
W zawiadomieniu KAS wskazuje, że nadzór nad przestrzeganiem zasad wynagrodzeń należy do ministra aktywów państwowych. Chodzi zarówno o ustawę o zasadach kształtowania wynagrodzeń osób kierujących niektórymi spółkami, jak i o coroczne przepisy okołobudżetowe uwzględniane przy ustalaniu płac.
Spór o interpretację przepisów i możliwe skutki
KAS uznaje, że opisane działania mogą wypełniać znamiona czynu z art. 231 Kodeksu karnego, dotyczącego przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. Jacek Sasin, poproszony o komentarz, stwierdza, że nie ma wiedzy o sprawie i na razie nie będzie jej komentował.Z relacji osób znających sprawę wynika, że część spółek publicznych, w których Skarb Państwa pozostaje akcjonariuszem, jeszcze do niedawna nie zgadza się z interpretacją, iż wynagrodzenia podlegają ustawowym limitom. W tekście wskazano, że spór ten obejmuje między innymi Orlen, Lotos i Grupę Azoty, a do ministerstwa trafiają opinie prawne podważające takie ograniczenia.
Dyskusja między Ministerstwem Aktywów Państwowych a spółkami ma trwać jeszcze przez cały ubiegły rok, mimo opinii Prokuratorii Generalnej z jesieni 2024 roku, która potwierdza obowiązek stosowania limitów także w spółkach, gdzie Skarb Państwa jest tylko akcjonariuszem, ale minister sprawuje nad nimi nadzór. Do chwili publikacji materiału resort nie odpowiada na pytania o to, czy obecne kierownictwo ministerstwa nadzoruje dziś poziom wynagrodzeń w takich podmiotach.
W naszej wcześniejszej publikacji o rosnących kosztach kontraktów medycznych i zadłużeniu szpitali opisywaliśmy, jak niedobór specjalistów oraz stawki sięgające nawet 1 tys. zł za godzinę przekładają się na „kominy płacowe” i presję na budżety placówek, szczególnie powiatowych. Zwracaliśmy też uwagę, że zmiany w finansowaniu części świadczeń i niższe wyceny nadwykonań mogą dodatkowo pogłębiać problemy, skutkując m.in. wydłużeniem kolejek dla pacjentów.
Najnowsze wiadomości Law Enforcement
bonus depozytowy dla wszystkich klientów
- Forex
- Crypto