Łódzkie blokuje koncesję EKO 2 na wydobycie piasku w Stefanowie Ruszkowskim
W Stefanowie Ruszkowskim po latach sporu o eksploatację złoża piasku prace w kopalni ustają po odmowie wydania nowej koncesji dla spółki EKO 2. Sprawa ma znaczenie dla lokalnych właścicieli gruntów, ponieważ równolegle urząd górniczy stwierdza nielegalne wydobycie i nakłada na przedsiębiorcę karę przekraczającą 800 tys. zł.
Najważniejsze
- Marszałek województwa łódzkiego odmówił spółce EKO 2 koncesji na wydobycie piasku ze złoża Stefanów Ruszkowski I z powodu niezgodności wniosku z decyzją środowiskową oraz kolizji z rekultywacją.
- W 2023 roku Okręgowy Urząd Górniczy wykrył nielegalne wydobycie i nałożył na przedsiębiorcę karę przekraczającą 800 tys. zł, co podnosi ryzyko finansowe działalności.
- Spór o eksploatację złoża o szacowanej wielkości 25 mln ton piasku trwa od dekady, a teren nadal nie został zrekultywowany mimo zakończenia wydobycia w 2015 roku.
Powody odmowy i stan postępowania
Jak informuje TVN24, marszałek województwa łódzkiego odmawia spółce EKO 2 koncesji na wydobywanie kopaliny ze złoża Stefanów Ruszkowski I. Według biura prasowego urzędu marszałkowskiego postępowanie jest długotrwałe, a decyzja wynika między innymi z niezgodności wniosku z decyzją środowiskową oraz kolizji z terenem, na którym prowadzone są prace związane z rekultywacją i likwidacją wcześniej funkcjonującego zakładu górniczego.Urząd wskazuje także, że wnioskodawca może odwołać się od decyzji do Ministra Klimatu i Środowiska. Resort może następnie przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia, wydać własną decyzję albo utrzymać stanowisko urzędu marszałkowskiego w całości.
Według szacunków w tej niewielkiej miejscowości znajduje się około 25 mln ton piasku. Mimo skali złoża spór wokół eksploatacji trwa od dekady, a wydobycie miało zakończyć się już w 2015 roku, po czym teren miał wrócić do funkcji gruntów rolnych.
Skutki dla mieszkańców i nadzoru górniczego
Na miejscu mieszkańcy oceniają, że działalność praktycznie zamiera. Mikołaj Muzeja, którego rodzina w 2012 roku wydzierżawiła działkę pod kopalnię na trzy lata, mówi, że obecnie nie widać ciężarówek ani nie słychać przesiewaczy, a teren nadal nie jest zrekultywowany i zamiast pola rolnego pozostaje tam duży akwen.Okręgowy Urząd Górniczy stwierdza pod koniec ubiegłego roku nielegalne wydobycie przez przedsiębiorcę i nakłada karę przekraczającą 800 tys. zł. Toczy się też drugie postępowanie dotyczące nielegalnego pozyskiwania piasku kwarcowego, co zwiększa ryzyko regulacyjne i finansowe związane z dalszym prowadzeniem działalności w tej lokalizacji.
W 2025 roku przedstawiciel przedsiębiorcy Henryk Górny odrzucał zarzuty o nielegalne wydobycie. Utrzymywał, że ruch ciężarówek i praca koparek wynikają z opróżniania zapasów zgromadzonych jeszcze w czasie obowiązywania wcześniejszej koncesji oraz z prac likwidacyjno-rekultywacyjnych rozpoczętych pod koniec 2021 roku na podstawie decyzji likwidacyjnej.
Protest rolników pod Sejmem w Warszawie opisywany w naszym wcześniejszym materiale pokazywał narastającą presję na władze w związku z rosnącymi kosztami produkcji i niskimi cenami skupu, które pogarszają płynność gospodarstw. Zwracaliśmy uwagę, że uczestnicy domagali się stabilizacji rynku i przewidywalnych regulacji, a postulaty te wpisują się w szerszy spór o warunki funkcjonowania sektora. Dodatkowo przypominaliśmy o zmianach w Funduszu Ochrony Rolnictwa, które mają usprawnić składanie wniosków o rekompensaty i szybciej chronić finansowo producentów w przypadku niewypłacalności firm skupujących.
Najnowsze wiadomości Citizen Rights
- Forex
- Crypto