Europejskie podejście do Chin coraz wyraźniej łączy interes gospodarczy z rosnącymi obawami o bezpieczeństwo, handel i geopolitykę. W Polsce ten zwrot widać zarówno w ostrożniejszej polityce państwa, jak i w działaniach firm, które dywersyfikują dostawy i wzmacniają kontrolę nad współpracą z chińskimi partnerami.
Najważniejsze
- Europa wdraża strategię deriskingu wobec Chin, zaostrzając kontrole inwestycji i procedury due diligence przy utrzymaniu relacji handlowych.
- Polska w 2024 roku eksportuje do Chin około 4,25 mld USD, importując stamtąd około 51,3 mld USD, co potwierdza silną nierównowagę handlową.
- Negatywne nastroje wobec Chin rosną w Europie, a badanie CBOS z 2026 roku pokazuje, że tylko 18 proc. Polaków deklaruje sympatię do tego kraju.
Zmiana europejskiej strategii wobec Chin
Jak pisze Forbes.pl, europejskie stolice odchodzą od wcześniejszego entuzjazmu wobec współpracy z Chinami i zamiast pełnego odcięcia wybierają strategię ograniczania ryzyka. W praktyce oznacza to utrzymanie relacji handlowych przy jednoczesnym zaostrzeniu kontroli inwestycji, procedur due diligence i zabezpieczeń kontraktowych.Zmiana podejścia narasta wraz z doświadczeniami ostatnich kilkunastu lat. Po wejściu Chin do Światowej Organizacji Handlu w 2001 roku kraj ten umacnia pozycję w globalnych łańcuchach dostaw, a wiele europejskich firm, w tym polskich, widzi tam szansę na tańszą produkcję i wzrost marż. Z czasem pojawiają się jednak bariery dostępu do rynku, problemy logistyczne, różnice regulacyjne oraz rosnąca asymetria handlowa.
Unia Europejska nie wypracowuje jednolitej polityki wobec Pekinu. Niemcy i Francja utrzymują bliskie więzi gospodarcze, część państw, w tym Polska, kontynuuje współpracę przy blokowaniu dostępu do wybranych sektorów strategicznych, a nieliczne kraje przyjmują twardszy kurs. Dodatkową ostrożność wzmacniają wojna w Ukrainie oraz bliskie relacje Chin z Rosją.
Wpływ na Polskę i nastroje w regionie
W Polsce polityka wobec Chin nadal łączy otwartość na wybrane projekty gospodarcze z kontrolą inwestycji i dostosowaniem do unijnego deriskingu. Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Chinach w czerwcu 2024 roku przynosi Plan Działań 2024-2027, obejmujący handel, transport, zielone technologie, zdrowie i naukę, a także otwarcie chińskiego rynku na polski drób i ruch bezwizowy do 15 dni dla Polaków podróżujących do Chin.Mimo tych ustaleń skala wymiany handlowej pokazuje utrzymującą się nierównowagę. W 2024 roku Polska eksportuje do Chin około 4,25 mld USD, podczas gdy import sięga około 51,3 mld USD. To podtrzymuje pytania o trwałość korzyści gospodarczych i wzmacnia potrzebę budowania alternatywnych kanałów zaopatrzenia oraz lokowania produkcji bliżej rynków docelowych.
Równolegle pogarsza się społeczny odbiór Chin w Europie. Badania Pew Research Center z 2023 roku pokazują wysokie poziomy nieufności wobec Pekinu i Xi Jinpinga w wielu krajach europejskich, a Polska wyróżnia się silnym wzrostem negatywnych ocen. Z kolei badanie CBOS z lutego 2026 roku wskazuje, że sympatię do Chin deklaruje 18 proc. respondentów, obojętność 39 proc., a niechęć 37 proc., co potwierdza, że relacje gospodarcze są coraz mocniej filtrowane przez kwestie bezpieczeństwa i geopolityki.
W naszym wcześniejszym materiale o nowej strategii rozwoju gospodarczego Polski opisaliśmy plan rządu ogłoszony 5 czerwca 2026 r., skoncentrowany na wsparciu MŚP oraz zwiększeniu inwestycji w innowacje i nowe technologie. Zwracaliśmy też uwagę na komponent zrównoważonego rozwoju oraz zapowiedź uproszczenia procedur dla inwestorów jako odpowiedź na bardziej niestabilne otoczenie na rynkach międzynarodowych.