Od czwartku 11 czerwca na stacjach w Polsce obowiązują niższe maksymalne ceny benzyny i oleju napędowego niż dzień wcześniej. Zmiana wpisuje się w działający system administracyjnego ograniczania cen paliw oraz w trwające decyzje rządu dotyczące dalszego losu programu "Ceny Paliwa Niżej".
Najważniejsze
- Minister energii Miłosz Motyka obniżył maksymalne ceny paliw na 11 czerwca do 5,92 zł za Pb95, 6,56 zł za Pb98 i 6,43 zł za ON.
- Koszt programu maksymalnych cen paliw sięga około 1,6 mld zł miesięcznie i stanowi znaczące obciążenie dla budżetu państwa.
- Pakiet "CPN" może być przedłużany co dwa tygodnie w zależności od sytuacji rynkowej, przy czym sprzedaż powyżej limitu grozi karą do 1 mln zł.
Nowe limity cen i zasady ich ustalania
Jak wynika z obwieszczenia ministra energii Miłosza Motyki, według TVN24 sprzedawcy paliw w czwartek 11 czerwca muszą stosować ceny nie wyższe niż 5,92 zł za litr Pb95, 6,56 zł za litr Pb98 oraz 6,43 zł za litr oleju napędowego.Limity są niższe od stawek obowiązujących w środę, gdy maksymalna cena litra Pb95 wynosi 5,96 zł, Pb98 6,61 zł, a ON 6,46 zł. Dla porównania, 31 marca, w pierwszym dniu działania systemu maksymalnych cen, stawki sięgały 6,16 zł za litr Pb95, 6,76 zł za litr Pb98 oraz 7,60 zł za litr oleju napędowego.
Maksymalne ceny paliw są wyliczane na podstawie średnich cen hurtowych w kraju, powiększonych o akcyzę, opłatę paliwową, detaliczną marżę w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT. Resort energii publikuje obwieszczenia w Monitorze Polskim codziennie, z wyjątkiem weekendów i świąt, a nowe stawki zaczynają obowiązywać następnego dnia po ogłoszeniu.
Koszt programu i możliwe decyzje rządu
Następne obwieszczenie ministra energii ma zostać opublikowane w czwartek i określić ceny na piątek. Jeśli publikacja przypada przed dniami wolnymi, ogłoszone stawki zachowują ważność do najbliższego dnia roboczego.Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapowiada, że pakiet "CPN" może być przedłużany co dwa tygodnie, jeśli będzie to potrzebne, co wiąże się z wysokimi kosztami programu. Jak podkreśla, rozwiązanie kosztuje podatników około 1,6 mld zł miesięcznie i stanowi istotne obciążenie dla budżetu, dlatego jego kontynuacja zależy także od ograniczeń finansów publicznych.
O możliwym wydłużeniu programu mówi również minister energii Miłosz Motyka, który wskazuje, że jego przyszłość zależy od sytuacji na rynkach. Zaznacza, że napięcia na Bliskim Wschodzie mogą przemawiać za dalszym utrzymaniem mechanizmu, ale jednocześnie program pozostaje bardzo kosztowny, więc możliwe jest zarówno jego przedłużenie, jak i wstrzymanie.
Obowiązujące przepisy przewidują, że sprzedaż paliwa powyżej dopuszczalnej ceny grozi karą finansową do 1 mln zł. Kontrole przestrzegania tych regulacji prowadzi Krajowa Administracja Skarbowa.
W naszym wcześniejszym materiale o nowych maksymalnych cenach paliw od 10 czerwca opisywaliśmy limity dla Pb95, Pb98 i oleju napędowego oraz wskazywaliśmy, że stawki są aktualizowane w kolejnych obwieszczeniach ministra energii. Wyjaśnialiśmy też, że ceny maksymalne są liczone na podstawie średnich cen hurtowych, powiększonych o podatki i marżę, a sprzedaż paliwa powyżej limitów może skutkować wysokimi karami.
Najnowsze wiadomości Government
bonus depozytowy dla wszystkich klientów
- Forex
- Crypto