Rządowy projekt o najmie krótkoterminowym wywołuje spór o uprawnienia samorządów
Przyjęta przez rząd nowelizacja dotycząca najmu krótkoterminowego uruchamia spór wewnątrz koalicji o zakres regulacji dla rynku mieszkań i usług turystycznych. Najostrzejsza krytyka dotyczy ograniczenia możliwości gmin do tworzenia stref całkowicie wyłączonych z najmu na doby oraz wpływu przepisów na mieszkańców wspólnot.
Najważniejsze
- Rząd przyjął projekt nowelizacji, uznając najem krótkoterminowy do 30 dni za usługę hotelarską oraz wdrażając unijną dyrektywę.
- W przyjętej wersji ustawy samorządy mogą wyznaczać obszary najmu krótkoterminowego tylko w obiektach hotelarskich, bez możliwości tworzenia stref całkowicie wyłączonych.
- Polska 2050 zapowiada poprawki poszerzające kompetencje gmin oraz krytykuje brak skutecznych narzędzi ochrony mieszkańców przed negatywnymi skutkami masowej hotelizacji.
Spór w rządzie o kształt nowych przepisów
Jak podaje TVN24 Biznes, we wtorek rząd przyjmuje projekt nowelizacji ustawy o usługach hotelarskich, który uznaje najem krótkoterminowy do 30 dni za usługę hotelarską. Celem zmian jest walka z szarą strefą oraz dostosowanie polskich przepisów do prawa unijnego.W środę ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz apeluje do premiera Donalda Tuska o zmiany w przyjętym projekcie. We wpisie na platformie X wskazuje, że mimo wcześniejszych rozmów i częściowego kompromisu ostateczna wersja ustawy zostaje przyjęta bez uzgodnień, a sam projekt określa jako najgorszą propozycję, jaka wyszła z rządu.
Jej wypowiedź spotyka się z krytyką ze strony innych członków gabinetu. Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreśla, że zgodnie z regulaminem Rady Ministrów ministrowie powinni solidarnie wspierać ustawy przyjmowane przez rząd, a zarazem ocenia, że dotąd nikt nie przedstawił lepszego rozwiązania w tej sprawie.
Minister energii Miłosz Motyka przekonuje z kolei, że projekt wdraża unijną dyrektywę i daje samorządom mechanizmy do blokowania wynajmowania mieszkań na platformach takich jak Airbnb. Zarzut Pełczyńskiej-Nałęcz o nieskuteczności przepisów odrzuca jako nieprawdziwy.
Skutki dla samorządów i rynku mieszkań
Najwięcej kontrowersji budzi zakres kompetencji gmin. W pierwotnych założeniach samorządy miały mieć możliwość tworzenia stref całkowicie wyłączonych z najmu krótkoterminowego, natomiast w przyjętej wersji mogą jedynie wyznaczać obszary, gdzie taka działalność jest dopuszczalna wyłącznie w obiektach hotelarskich.Polska 2050 zapowiada zgłoszenie poprawek, które mają umożliwić samorządom tworzenie stref całkowicie wolnych od najmu krótkoterminowego oraz wzmocnić prawa mieszkańców do decydowania o charakterze swojego otoczenia. Krytycy obecnego brzmienia projektu oceniają, że bez takich narzędzi gminy nie zyskują realnej możliwości ochrony mieszkaniowego charakteru dzielnic przed zjawiskiem masowej hotelizacji.
W tle sporu pozostają także interesy lokatorów, wspólnot mieszkaniowych i przedsiębiorców z branży turystycznej. Zwolennicy ustawy wskazują, że ma ona godzić bezpieczeństwo mieszkańców z możliwością prowadzenia działalności gospodarczej, natomiast przeciwnicy ostrzegają, że brak silniejszych mechanizmów nadal pozostawia lokatorów bez skutecznej ochrony przed hałasem, rotacją gości i spadkiem komfortu życia.
W naszym wcześniejszym materiale opisywaliśmy projekt nowelizacji ustawy o usługach hotelarskich, który włącza najem krótkoterminowy (do 30 dni) do usług hotelarskich i porządkuje zasady rejestracji takich obiektów. Zwracaliśmy uwagę na plan utworzenia centralnego wykazu obiektów noclegowych, nowe wymogi bezpieczeństwa oraz administracyjne kary za naruszenia. Przedstawialiśmy też, że projekt ma dać gminom możliwość wyznaczania stref dla takiej działalności i wzmocnić pozycję mieszkańców, choć w rządzie pojawiły się spory o zakres tych uprawnień.