Polski Trybunał Konstytucyjny może stanąć przed równoległym modelem działania
Spór o obsadę Trybunału Konstytucyjnego wchodzi w nową fazę po marcowym wyborze części sędziów przez obecny parlament. Prof. Wojciech Sadurski przedstawia koncepcję, w której siedmioro wybranych sędziów zaczyna działać jako właściwy Trybunał, a do tego składu może dołączyć co najmniej dwoje obecnych sędziów, nominatów PiS.
Najważniejsze
- Siedmioro nowych sędziów wybranych przez obecny parlament, z możliwym wsparciem co najmniej dwojga dotychczasowych sędziów TK, może utworzyć równoległy Trybunał Konstytucyjny.
- Warunkiem skutecznej działalności nowego składu TK jest bezpośrednia wypłata wynagrodzeń przez ministra finansów oraz przekazanie akt przez urzędników Trybunału.
- Prof. Wojciech Sadurski ocenia, że plan powołania alternatywnego Trybunału może zostać uruchomiony już w poniedziałek rano bez udziału prezydenta w zaprzysiężeniu.
Propozycja nowego modelu działania TK
Jak podaje TVN24, konstytucjonalista prof. Wojciech Sadurski ocenia, że siedmioro sędziów wybranych przez obecny parlament może ukonstytuuować się jako właściwy Trybunał Konstytucyjny. Według jego informacji do tej grupy może dołączyć przynajmniej dwoje obecnie urzędujących sędziów TK, nominowanych przez PiS.Sadurski wskazuje, że prezes TK Bogdan Święczkowski nadal nie dopuszcza do objęcia stanowisk czworga z sześciorga sędziów wybranych w marcu, argumentując to brakiem ślubowania przed prezydentem. Ci sędziowie składają jednak ślubowanie w Sejmie, ponieważ prezydent Karol Nawrocki dotąd nie zaprasza ich do Pałacu Prezydenckiego.
W ocenie konstytucjonalisty rozwiązanie siłowe nie byłoby wystarczające. Zamiast tego proponuje on, aby prawidłowo wybrani sędziowie rozpoczęli pracę jako odrębnie ukonstytuowany Trybunał, a po odejściu Justyna Piskorskiego, określanego przez niego jako dubler, skład ten miałby zostać dodatkowo uzupełniony.
Sadurski uważa też, że taki organ mógłby funkcjonować poza obecną siedzibą TK, na przykład w sali jednej z warszawskich uczelni. Jego zdaniem grupa skupiona wokół Bogdana Święczkowskiego rozpadłaby się w ciągu tygodni, a najpóźniej miesięcy.
Warunki realizacji i skutki dla instytucji
Prof. Sadurski ocenia, że do wdrożenia tego planu potrzebne są jeszcze dwa elementy. Po pierwsze, minister finansów musiałby doprowadzić do bezpośredniego przekazywania wynagrodzeń sędziów na ich konta, tak aby środki nie pozostawały pod kontrolą prezesa TK.Po drugie, urzędnicy Trybunału musieliby przekazywać akta i dokumenty spraw prawidłowo wybranym sędziom. W przeciwnym razie, jak zaznacza konstytucjonalista, prokuratura powinna rozważyć postępowania dotyczące niedopełnienia obowiązków urzędniczych.
Sadurski porównuje swój pomysł do sposobu odtworzenia Krajowej Rady Sądownictwa, gdzie bez zmiany ustawy Sejm wybrał sędziów wskazanych przez środowiska sędziowskie. Jego zdaniem analogiczny mechanizm może zostać zastosowany również w przypadku Trybunału Konstytucyjnego.
Konstytucjonalista przekonuje, że z punktu widzenia prawa siedmioro nowych sędziów już ma status sędziów TK i nie potrzebuje do tego zaprzysiężenia przez prezydenta, ponieważ taka procedura nie wynika z konstytucji. Według niego realizacja planu może rozpocząć się już w poniedziałek rano.
W naszym wcześniejszym materiale opisywaliśmy narastający spór o dopuszczenie nowo wybranych sędziów do prac Trybunału Konstytucyjnego, w tym blokowanie ich udziału w orzekaniu oraz kontrowersje wokół formy i ważności ślubowań. Wskazywaliśmy też na konsekwencje dla funkcjonowania TK, m.in. napięcia w siedzibie instytucji i utrzymujący się impas związany z działaniami prezesa TK oraz brakiem zaprzysiężenia części sędziów przez prezydenta.
Najnowsze wiadomości Sveriges Riksbank
- Forex
- Crypto