PKOl mierzy się z ryzykiem prawnym po zatrzymaniu prezesa w śledztwie Zondacrypto
Zatrzymanie prezesa PKOl Radosława Piesiewicza poszerza skutki śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Krajową w Katowicach w sprawie Zondacrypto. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek wskazuje, że równolegle do ustalania odpowiedzialności śledczy koncentrują się na zabezpieczeniu środków dla potencjalnie poszkodowanych.
Najważniejsze
- Prezes PKOl, Radosław Piesiewicz, został 27 czerwca zatrzymany na polecenie prokuratury śląskiej w związku ze śledztwem dotyczącym Zondacrypto.
- Śledztwo koncentruje się na wyjaśnieniu mechanizmu domniemanego procederu oraz zabezpieczeniu środków, które mogą pochodzić z przestępstwa.
- Zatrzymanie prezesa PKOl wywołuje wzrost ryzyka prawnego i presji reputacyjnej dla instytucji, bez decyzji o ewentualnym areszcie na tym etapie.
Przebieg działań śledczych
Jak podał TVN24, Radosław Piesiewicz został w czwartek zatrzymany na polecenie śląskiego wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej, a następnie ma zostać przewieziony do prokuratury w celu przeprowadzenia dalszych czynności procesowych.Waldemar Żurek powiedział podczas konferencji prasowej, że służby wykonały zatrzymanie na polecenie prokuratorów ze Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej. Dodał, że na obecnym etapie nie wiadomo jeszcze, czy prokuratorzy złożą wnioski o tymczasowy areszt.
Priorytety prokuratury i możliwe skutki
Minister sprawiedliwości wskazuje, że postępowanie ma dwa główne cele. Pierwszym jest wyjaśnienie mechanizmu domniemanego procederu i ustalenie osób odpowiedzialnych, a drugim zabezpieczenie środków, które mogą pochodzić z przestępstwa.Według deklaracji Żurka zabezpieczenie majątku ma odbywać się w takiej skali, aby osoby poszkodowane mogły w przyszłości odzyskać utracone środki. Sprawa oznacza dalszą presję reputacyjną i organizacyjną dla PKOl, ponieważ dotyczy urzędującego prezesa jednej z najważniejszych instytucji sportowych w kraju.
W naszym wcześniejszym materiale opisywaliśmy doniesienia o relacjach między szefem Zondacrypto Przemysławem Kralem a prezesem PKOl Radosławem Piesiewiczem w czasie, gdy wobec giełdy rosło zainteresowanie instytucji i służb. Wątek obejmował m.in. przekazanie drogiego zegarka, wyjazd do Monako oraz sugestie możliwego „wstawiennictwa” u polityków i regulatora, co podbijało ryzyko reputacyjne zarówno dla PKOl, jak i dla Zondacrypto.