Prezydent sygnalizuje gotowość do rozmów o ambasadorach i stawia warunki rządowi
Spór o nominacje ambasadorskie pozostaje nierozwiązany, a prezydent Karol Nawrocki deklaruje gotowość do powrotu do wcześniejszego porozumienia z rządem. Zastrzega jednak, że ewentualne rozmowy widzi z premierem Donaldem Tuskiem, a nie z szefem MSZ Radosławem Sikorskim, rozszerzając przy tym stanowisko także na podatek cyfrowy i układ sił na prawicy.
Najważniejsze
- Prezydent Karol Nawrocki warunkuje wznowienie rozmów o nominacjach ambasadorskich bezpośrednią wolą premiera Donalda Tuska, wykluczając rozmowy z ministrem Sikorskim.
- Nawrocki nie podpisze nominacji części dyplomatów mimo pozytywnej oceny, domagając się systemowego rozwiązania i parytetu w obsadzie kluczowych placówek.
- Projekt ministerstwa cyfryzacji zakłada 3-procentowy podatek cyfrowy od reklamy internetowej i pośrednictwa, lecz prezydent uzależnia poparcie od analizy skutków gospodarczych i bezpieczeństwa.
Warunki wznowienia rozmów z rządem
Jak podała TVN24, cytując „Rzeczpospolitą”, Karol Nawrocki w opublikowanym we wtorek wywiadzie mówi, że jest gotów wrócić do porozumienia w sprawie ambasadorów, jeśli taką wolę wyrazi premier Donald Tusk. Prezydent podkreśla jednocześnie, że nie jest gotów prowadzić rozmów w tej sprawie z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim, ponieważ, jak ocenia, nie jest on gospodarzem sytuacji.Nawrocki zaznacza, że sam nie zamierza zabiegać o spotkanie, ale traktuje wywiad jako jasny sygnał polityczny. Dodaje, że mimo pozytywnej oceny części dyplomatów nie podpisze nominacji, ponieważ chce rozwiązać problem systemowo.
Prezydent przekonuje też, że podczas wcześniejszych rozmów z Sikorskim udało się ustalić mapę drogową wyjścia z kryzysu. Według jego relacji porozumienie miało objąć kluczowe stolice europejskie i inne ważne placówki, z zachowaniem parytetu między rządem a prezydentem, a całość była już gotowa do wdrożenia.
Szerszy przekaz dla polityki i regulacji
W wywiadzie Nawrocki odnosi się również do budowy większości senackiej na prawicy, ale dystansuje się od bieżącej polityki partyjnej. Podkreśla, że nie należy do żadnej partii i przedstawia się jako polityk niezależny, wskazując, że Polska potrzebuje przede wszystkim sprawnego rządu.Osobnym wątkiem jest projekt podatku cyfrowego przygotowywany w resorcie cyfryzacji. Nawrocki sygnalizuje, że decyzję w tej sprawie uzależnia od analizy obejmującej zarówno skutki gospodarcze, jak i bezpieczeństwo państwa, a zarazem krytykuje brak wcześniejszych konsultacji rządu z prezydentem przy projektach ustaw.
Z projektu ministerstwa wynika, że 3-procentowy podatek miałby objąć reklamę ukierunkowaną w internecie, wielostronne interfejsy umożliwiające interakcje użytkowników lub pośrednictwo w dostawach towarów i usług, a także odpłatne przekazywanie zgromadzonych danych o użytkownikach. Stanowisko prezydenta sugeruje, że przebieg prac nad regulacją może mieć znaczenie dla dalszych relacji między Pałacem Prezydenckim a rządem.
W naszym wcześniejszym materiale o podatku ekologicznym opisywaliśmy wyniki badania pokazujące szerokie poparcie społeczne dla nowej daniny oraz zapowiedź rządowych konsultacji, które mają doprecyzować jej zakres i wpływ na gospodarstwa domowe oraz firmy. Zwracaliśmy też uwagę, że takie narzędzia fiskalne mogą wspierać cele środowiskowe, ale jednocześnie oznaczają wyzwania regulacyjne i kosztowe dla biznesu i samorządów.